O Marcinie Romanowskim z PiS w ostatnich dniach znowu zrobiło się głośno. Wszystko przez wniosek byłego wiceministra sprawiedliwości o wydanie listu żelaznego, Miał on zostać nadany w Tyraspolu, na terenie prorosyjskiego Naddniestrza.
Romanowskiemu pomogli księża sercanie?
Premier Donald Tusk 18 sierpnia otwarcie skomentował, że służby państw z regionu potwierdziły, iż Romanowski znajduje się na 99 proc. w Tyraspolu. – Chyba nie trzeba tu komentarzy. Sam ten fakt wystarczy za cały komentarz na temat nie tylko pana Romanowskiego, ale całej formacji politycznej, która korzystała z takich ludzi, kryła i do dziś ich kryje – mówił szef rządu.
„Wyborcza” dodała do tego informację o pomocy, jakiej rzekomo zbiegłemu politykowi dostarczać mają księża sercanie. W Naddniestrzu zakon ten prowadzi pięć parafii, z czego jedną w Tyraspolu. Gazeta przypomniała, że sercanin ksiądz Michał O. oskarżony jest o przywłaszczenie milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości. Za nieprawidłowości w zarządzaniu funduszem ścigany jest właśnie Romanowski oraz były minister Zbigniew Ziobro.
Zakon sercanów odpowiada na oskarżenia „Wyborczej”
W rozmowie z „Faktem” do zarzutu „GW” odniósł się ks. Włodzimierz Płatek, rzecznik Prowincji Polskiej Księży Sercanów. – Łączenie sercanów z tą sprawą to kaczka dziennikarska. Rozmawiałem z przełożonym Dystryktu Mołdawskiego, księdzem Marcinem Janusiem, i mam jego oficjalne stanowisko – mówił.
– Absolutnie żadnego kontaktu ze strony Romanowskiego ani jego otoczenia nie było z żadnym księdzem w Tyraspolu. Duchowni absolutnie nic nie wiedzą na ten temat. To totalne bzdury wyssane z palca – podkreślał ks. Płatek. Nie zgodził się też z określeniem „polskie parafie”.
— Nie są to polskie parafie, lecz naddniestrzańskie, ponieważ pracujący w nich księża posługują miejscowej ludności, a nie wyłącznie Polakom. Siłą rzeczy, jako Polacy pracujący w tym regionie — choć mamy już także księży miejscowych — mają oni kontakty z rodzinami polskiego pochodzenia, osobami mającymi polskie korzenie czy z polską ambasadą. To jest zupełnie normalne – przekonywał.
Czytaj też:
Tusk będzie zeznawać ws. Romanowskiego? Zdecydowana deklaracja premiera Czytaj też:
Romanowski zostanie sprowadzony z Naddniestrza? Siemoniak wskazuje na poważną przeszkodę
