RPO informuje o piśmie do MSWiA, w którym zarzuca, że przełożeni traktują lubelskich policjantów "jak potencjalnych przestępców".
Dotyczy to "jednego z wydziałów", w którym doszło do kradzieży znacznej sumy pieniędzy i samobójstwa funkcjonariusza.
Według RPO policjanci "poddawani są dużej presji psychicznej przez przełożonych".
"Ich prawo do godności osobistej i zawodowej nie jest respektowane, bowiem traktowani są jako potencjalni przestępcy. Nie mają możliwości odwołania się od krzywdzących opinii, od pomówień, ponieważ ich przełożeni nie widzą potrzeby rozmowy z nimi. Taki sposób kierowania może prowadzić do kroków desperackich" - czytamy w pokontrolnych wnioskach.
W styczniu z policyjnego sejfu w wydziale dochodzeniowo-śledczym zniknęło 8 tys. dolarów i 7 tys. zł. Była to część pieniędzy odebranych w ubiegłym roku przemytnikom złota. W tym sejfie była też odebrana przemytnikom biżuteria. Kradzieży nie mógł dokonać nikt z zewnątrz.
Pod koniec lutego popełnił samobójstwo policjant prowadzący śledztwo przeciwko przemytnikom. To on zawiadomił o braku pieniędzy. Kilka dni przed samobójstwem, w jego biurku znaleziono złoty pierścionek, który mógł pochodzić z okradzionego sejfu.
Złodzieja pieniędzy z policyjnego sejfu dotychczas nie znaleziono, mimo zastosowania wykrywacza kłamstw w wewnętrznym postępowaniu policyjnym. Komendant wojewódzki lubelskiej policji, Zbigniew Głowacki, rozwiązał w marcu wydział dochodzeniowo-śledczy.
RPO wnioskuje także o zbadanie innego przypadku samobójstwa policjanta z lubelskiej komendy, które wydarzyło się w 1999 roku.
les, pap
Według RPO policjanci "poddawani są dużej presji psychicznej przez przełożonych".
"Ich prawo do godności osobistej i zawodowej nie jest respektowane, bowiem traktowani są jako potencjalni przestępcy. Nie mają możliwości odwołania się od krzywdzących opinii, od pomówień, ponieważ ich przełożeni nie widzą potrzeby rozmowy z nimi. Taki sposób kierowania może prowadzić do kroków desperackich" - czytamy w pokontrolnych wnioskach.
W styczniu z policyjnego sejfu w wydziale dochodzeniowo-śledczym zniknęło 8 tys. dolarów i 7 tys. zł. Była to część pieniędzy odebranych w ubiegłym roku przemytnikom złota. W tym sejfie była też odebrana przemytnikom biżuteria. Kradzieży nie mógł dokonać nikt z zewnątrz.
Pod koniec lutego popełnił samobójstwo policjant prowadzący śledztwo przeciwko przemytnikom. To on zawiadomił o braku pieniędzy. Kilka dni przed samobójstwem, w jego biurku znaleziono złoty pierścionek, który mógł pochodzić z okradzionego sejfu.
Złodzieja pieniędzy z policyjnego sejfu dotychczas nie znaleziono, mimo zastosowania wykrywacza kłamstw w wewnętrznym postępowaniu policyjnym. Komendant wojewódzki lubelskiej policji, Zbigniew Głowacki, rozwiązał w marcu wydział dochodzeniowo-śledczy.
RPO wnioskuje także o zbadanie innego przypadku samobójstwa policjanta z lubelskiej komendy, które wydarzyło się w 1999 roku.
les, pap