Polska zajęła fatalne, 45 miejsce w rankingu konkurencyjności gospodarek IMD. Marna pociecha, że wyprzedzamy Argentynę, lepsza od nas jest nawet Rosja.
Polska znalazła się na 45. miejscu wśród 49. sklasyfikowanych przez Międzynarodowego Instytutu Rozwoju Zarządzania (IMD) w Lozannie.
W "Światowym Roczniku Konkurencyjności IMD 2002" uwzględniono wszystkie uprzemysłowione państwa świata zrzeszone w Organizacji Rozwoju Gospodarczego i Współpracy (OECD) oraz inne ważniejsze gospodarki, takie jak Brazylia, Chiny, Indie czy Rosja. Pierwsze miejsce przypadło tradycyjnie USA.
Klasyfikację oparto na 314 kryteriach mających określić stan gospodarki, efektywność rządu i biznesu oraz infrastrukturę.
Spośród 49 sklasyfikowanych krajów gorzej od Polski wypadły tylko Turcja, Indonezja, Wenezuela i Argentyna.
Polska poprawiła nieco swoje notowania w porównaniu z 2001 rokiem, kiedy to spadła na 47. miejsce - trzecie od końca. W 2000 roku zajmowała jeszcze 38. miejsce, ale zaszkodził jej zastój gospodarczy i kłopoty budżetowe.
Pierwsze miejsce tradycyjnie zajęły Stany Zjednoczone przodujące we wszystkich dziedzinach z wyjątkiem efektywności rządu, w której wyprzedzają je Singapur i Finlandia. Właśnie Finlandia wysunęła się w tym roku na drugie miejsce w końcowym rangkingu konkurencyjności, wyprzedzając Luksemburg, Holandię i Singapur.
Spośród dużych gospodarek europejskich najwyższą pozycję (15) zajęły Niemcy, które spadły od zeszłego roku o trzy miejsca wskutek panującego w nich marazmu gospodarczego. Mimo to wyprzedzają Wielką Brytanię (16), Francję (22), Hiszpanię (23) i Włochy (32).
Najbardziej konkurencyjnym krajem wśród kandydatów do Unii Europejskiej jest Estonia (21 miejsce). Węgry zajmują 28 (spadek z 29 w 2001 roku) i Czechy 29 miejsce (awans o sześć pozycji!). Wyprzedziły m.in. Japonię i Chiny (30 i 31 miejsce).
Przed Polską są także Słowacja i Słowenia. Również systematycznie pnąca się do góry Rosja (43), a spośród krajów rozwijających się m.in. Malezja, Brazylia, Tajlandia, Filipiny, Indie i ogarnięta wojną domową Kolumbia.
les, pap
W "Światowym Roczniku Konkurencyjności IMD 2002" uwzględniono wszystkie uprzemysłowione państwa świata zrzeszone w Organizacji Rozwoju Gospodarczego i Współpracy (OECD) oraz inne ważniejsze gospodarki, takie jak Brazylia, Chiny, Indie czy Rosja. Pierwsze miejsce przypadło tradycyjnie USA.
Klasyfikację oparto na 314 kryteriach mających określić stan gospodarki, efektywność rządu i biznesu oraz infrastrukturę.
Spośród 49 sklasyfikowanych krajów gorzej od Polski wypadły tylko Turcja, Indonezja, Wenezuela i Argentyna.
Polska poprawiła nieco swoje notowania w porównaniu z 2001 rokiem, kiedy to spadła na 47. miejsce - trzecie od końca. W 2000 roku zajmowała jeszcze 38. miejsce, ale zaszkodził jej zastój gospodarczy i kłopoty budżetowe.
Pierwsze miejsce tradycyjnie zajęły Stany Zjednoczone przodujące we wszystkich dziedzinach z wyjątkiem efektywności rządu, w której wyprzedzają je Singapur i Finlandia. Właśnie Finlandia wysunęła się w tym roku na drugie miejsce w końcowym rangkingu konkurencyjności, wyprzedzając Luksemburg, Holandię i Singapur.
Spośród dużych gospodarek europejskich najwyższą pozycję (15) zajęły Niemcy, które spadły od zeszłego roku o trzy miejsca wskutek panującego w nich marazmu gospodarczego. Mimo to wyprzedzają Wielką Brytanię (16), Francję (22), Hiszpanię (23) i Włochy (32).
Najbardziej konkurencyjnym krajem wśród kandydatów do Unii Europejskiej jest Estonia (21 miejsce). Węgry zajmują 28 (spadek z 29 w 2001 roku) i Czechy 29 miejsce (awans o sześć pozycji!). Wyprzedziły m.in. Japonię i Chiny (30 i 31 miejsce).
Przed Polską są także Słowacja i Słowenia. Również systematycznie pnąca się do góry Rosja (43), a spośród krajów rozwijających się m.in. Malezja, Brazylia, Tajlandia, Filipiny, Indie i ogarnięta wojną domową Kolumbia.
les, pap