Kaczyński o rocznicy Sierpnia`80: zastanowię się, czy pojechać

Kaczyński o rocznicy Sierpnia`80: zastanowię się, czy pojechać

Dodano:   /  Zmieniono: 74
Jarosław Kaczyński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Ja się nad tym zastanawiam, bo ja nie ukrywam, że nie byłem co roku na takich obchodach i nie chcę tworzyć wrażenia, że tam jestem z powodów wyborczych - tak prezes PiS Jarosław Kaczyński odpowiadał na pytanie, czy pojedzie na obchody 31. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych do Gdańska, na które zaprosiła go komisja zakładowa "S" Stoczni Gdańsk. Z kolei premier Donald Tusk zapowiedział, że z zaproszenia na uroczystości skorzysta.
- Rok temu to była rocznica tzw. okrągła, jak było 20-lecie to też była okrągła rocznica, 25-lecie, i wtedy tam bywałem. No nie zawsze skądinąd, bo nie zawsze mnie zapraszano. Ale jak miałem zaproszenie, to bywam - mówił prezes PiS.

Zaznaczył, że "nie miał obyczaju przyjeżdżać na te nieokrągłe rocznice". - I w tej chwili mogłoby powstać takie podejrzenie, że to jest w gruncie rzeczy jakaś akcja wyborcza. A ja traktuję tradycję solidarnościową i pamięć tamtych wielkich dni jako coś bardzo osobistego i przyjeżdżam tam z powodów osobistych - dodał prezes PiS.

Przypomniał, że rok temu był tam też ze względu na to, że "człowiekiem, który w dziejach Solidarności odegrał wielką i niedocenioną w tej chwili jeszcze przez historyków rolę, był Lech Kaczyński". - I jakby rozumiałem, że to zaproszenie jest jakby troszeczkę w zamian za brata, który już tam być nie może - dodał.

Kaczyński powiedział, że zastanowi się, czy pojawi się na obchodach rocznicy Sierpnia'80. - Ale naprawdę - nie czynię z tego żadnego problemu. Na nikogo się nie obrażam, nie mam do nikogo żadnych pretensji - zapewnił Jarosław Kaczyński.

Z kolei premier Donald Tusk oświadczył, że przyjmie zaproszenie na obchody 31 rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych. Dodał, że jest za nie wdzięczny. - Jestem bardzo wdzięczny za to, że zarówno na gdańskie jak i śląskie obchody zostałem zaproszony. Uważam to za rzecz normalną i naturalną, że w wolnej Polsce premier polskiego rządu jest zapraszany. Tym bardziej, że 31 sierpnia to jest święto państwowe - powiedział Tusk.

Szef rządu dodał, że cieszy się też z zaproszenia "jako człowiek". - Inaczej niż wielu dzisiaj głośno krzyczących, czuję się w sposób uprawniony współtwórcą "Solidarności". Jako młody człowiek byłem szefem komisji zakładowej w pierwszym zakładzie pracy w jakim przyszło mi pracować - wspominał. - To dla mnie też nostalgiczno-historyczna satysfakcja. To, że znajdą się działacze i aktywiści PiS-u, którzy z "Solidarności" chcieliby zrobić narzędzie polityczne, którzy będą mogli nam prychać, buczeć, gwizdać, przyzwyczajamy się do tego i damy radę - dodał Tusk.

arb, ps, pap

 74

Czytaj także