W 2003 r. waloryzacja emerytur i rent odbędzie już na nowych zasadach, co m.in. oznacza, że także o trzy miesiące wcześniej.
Od 2003 r. świadczenia emerytalne będą przeliczane i powiększane nie 1 czerwca a 1 marca. Emeryci dostaną też świadczenie powiększone o ubiegłoroczną inflację i - minimum - 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń w poprzednim roku. Gdyby inflacja lub wynagrodzenia w ciągu roku znacząco się zmieniły, we wrześniu emerytury i renty zostaną dodatkowo skorygowane.
Przyszłoroczna marcowa waloryzacja emerytur i rent wyniesie przeciętnie ok. 40 zł. Jeśli inflacja w pierwszej połowie roku wzrośnie powyżej 5 proc., to świadczenia emerytalne zostaną zwaloryzowane ponownie we wrześniu - wyjaśnił minister pracy Jerzy Hausner.
Według nowego systemu, waloryzację będzie się liczyć indywidualnie dla każdego świadczenia, a nie o wartość uśrednioną - przeciętną dla wszystkich emerytur. "To będzie bardziej sprawiedliwe" - uważa minister.
Projekt ustawy zostanie opracowany w czerwcu, w ciągu 30 dni skonsultowany z partnerami społecznymi i złożony w Sejmie. "Liczymy, że do końca września zostanie uchwalony" - mówi minister Hausner.
Do tej pory emerytury i renty rosły 1 czerwca o zaplanowany w ustawie budżetowej na dany rok poziom inflacji i planowany poziom wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Jeśli na koniec roku te wskaźniki okazywały się mniejsze od planowanych, w kolejnym roku emeryci dostawali wyrównanie pomniejszone o nadpłaconą już część świadczeń. Tak stało się w tym roku, gdy waloryzacja wyniesie tylko 0,5 proc., podczas gdy w 2001 r,. wyniosła 12,7 proc.
Pomimo zmiany zasad waloryzacji jej skala nie będzie się różnić od wynikającej z obecnego systemu - zapewnił wiceminister pracy Krzysztof Pater. Nowy sposób waloryzacji zapewni emerytom i rencistom, że ich świadczenia na pewno będą wzrastały powyżej inflacji i o 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń. Obecny nie zapewnił nawet utrzymania realnej ich wartości - od 1997 do 2002 r. świadczenia wzrosły o 42 proc., podczas gdy inflacja w tym okresie wyniosła 44 proc. - wyjaśnia Pater.
em, pap
Przyszłoroczna marcowa waloryzacja emerytur i rent wyniesie przeciętnie ok. 40 zł. Jeśli inflacja w pierwszej połowie roku wzrośnie powyżej 5 proc., to świadczenia emerytalne zostaną zwaloryzowane ponownie we wrześniu - wyjaśnił minister pracy Jerzy Hausner.
Według nowego systemu, waloryzację będzie się liczyć indywidualnie dla każdego świadczenia, a nie o wartość uśrednioną - przeciętną dla wszystkich emerytur. "To będzie bardziej sprawiedliwe" - uważa minister.
Projekt ustawy zostanie opracowany w czerwcu, w ciągu 30 dni skonsultowany z partnerami społecznymi i złożony w Sejmie. "Liczymy, że do końca września zostanie uchwalony" - mówi minister Hausner.
Do tej pory emerytury i renty rosły 1 czerwca o zaplanowany w ustawie budżetowej na dany rok poziom inflacji i planowany poziom wzrostu przeciętnego wynagrodzenia. Jeśli na koniec roku te wskaźniki okazywały się mniejsze od planowanych, w kolejnym roku emeryci dostawali wyrównanie pomniejszone o nadpłaconą już część świadczeń. Tak stało się w tym roku, gdy waloryzacja wyniesie tylko 0,5 proc., podczas gdy w 2001 r,. wyniosła 12,7 proc.
Pomimo zmiany zasad waloryzacji jej skala nie będzie się różnić od wynikającej z obecnego systemu - zapewnił wiceminister pracy Krzysztof Pater. Nowy sposób waloryzacji zapewni emerytom i rencistom, że ich świadczenia na pewno będą wzrastały powyżej inflacji i o 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń. Obecny nie zapewnił nawet utrzymania realnej ich wartości - od 1997 do 2002 r. świadczenia wzrosły o 42 proc., podczas gdy inflacja w tym okresie wyniosła 44 proc. - wyjaśnia Pater.
em, pap