Gilowska straci stanowisko w RPP? "Prezydent może nie mieć wyjścia"

Gilowska straci stanowisko w RPP? "Prezydent może nie mieć wyjścia"

Dodano:   /  Zmieniono: 125
Zyta Gilowska (fot. WPROST) / Źródło: Wprost
Jeśli Zyta Gilowska weźmie udział w debacie, w której będzie reprezentować PiS to Bronisław Komorowski będzie będzie musiał wziąć pod uwagę odwołanie jej ze stanowiska członka Rady Polityki Pieniężnej. Jeżeli są tego rodzaju sygnały prawne, że to może być złamanie stosownego artykułu o Narodowym Banku Polskim, to prezydent może nie mieć wyjścia - przyznaje w rozmowie z RMF FM prezydencki minister Sławomir Nowak.
Nowak podkreśla, że "jeżeli poważny przedstawiciel państwa polskiego, jakim powinien być człowiek w Radzie Polityki Pieniężnej, zaczyna zajmować się bieżącą polityką", to mamy do czynienia z "przekroczeniem granic". - Prezydent bez wątpienia będzie musiał zasięgnąć opinii prawników i podjąć decyzję w tej sprawie. Wydaje mi się, że z jednej strony to może być gra ze strony PiS-u, żeby prezydenta postawić po takiej stronie i już dzisiaj powiedzieć: o zobaczcie, prezydent angażuje się w kampanię, bo wyrzucił Zytę Gilowską z Rady Polityki Pieniężnej. Cała perfidia tej gry może polegać na tym, że to jest postawienia prezydenta bez wyboru de facto. Jako strażnik konstytucji będzie musiał jakąś decyzję w tej sprawie podjąć - tłumaczy Nowak. Dodaje jednak, że nie wie jaką decyzję prezydent ostatecznie podejmie jeśli do debaty wyborczej z udziałem Zyty Gilowskiej dojdzie. Nowak dodaje, że plan PiS-u może polegać na "uczynieniu z Zyty Gilowskiej jakiegoś męczennika PiS-owskiej sprawy". Apeluje też do Gilowskiej, aby "nie narażała na szwank autorytetu państwa polskiego".

Komentując przebieg kampanii wyborczej Nowak mówi, że spodziewa się, iż wraz ze zbliżaniem się do wyborów wyniki PO i PiS "będą się spłaszczały". - Wynik PiS-u będzie równał się z wynikiem PO - precyzuje. - Ja zrobię wszystko, żeby u mnie na Pomorzu PiS nie dogonił Platformy - dodaje kandydat PO na posła. Nowak ocenia też, że Jarosław Kaczyński w czasie kampanii "znowu kogoś innego, ale to jest już coraz mniej skuteczne". - Udaje spokojnego polityka, który się nie wdaje w pyskówki. Tak czy inaczej, ta kampania PiS-u w tych wyborach jest dużo słabsza niż w poprzednich i to mnie zaskakuje. Tam jest dużo mniej emocji. Ona jest źle zaplanowana i źle realizowana, a już w ogóle debata o debatach jest żenująca. Zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w tej sprawie jest po prostu śmieszne i niepoważne - podkreśla Nowak.

RMF FM, arb
 125

Czytaj także