Dorota Wysocka-Schnepf wróciła do TVP po zmianie władzy. O dziennikarce zrobiło się głośno przy okazji debaty prezydenckiej. Press poprosił o komentarz osoby, które ją znają. – Jest pracowita, ambitna, ale brak jej czegoś, co określiłbym jako inteligencję sytuacyjną, która umożliwia stosowną reakcję w niespodziewanej sytuacji czy sformułowanie celnej pointy – ocenił anonimowo jeden z wieloletnich współpracowników w TVP.
– W ostatnich latach Dorota próbuje być bardziej wyrazista, jednak nie wypada w tej roli dobrze. Używa pretensjonalnych metafor, jej wywiady są bez błysku, mimika ujawnia, że nie radzi sobie z sytuacją, gdy jest jednym z głównych celów prawicowych dziennikarzy i polityków – dodał. Mikołaj Chrzan z „GW” stwierdził, że Wysocka-Schnepf „jest w większym stopniu publicystką”.
Dorota Wysocka-Schnepf pod ostrzałem krytyki. Tak oceniają dziennikarkę osoby, które ją znają
– W większym stopniu pasuje do roli wyrazistej „kotwicy”, która nie musi skrywać swoich liberalnych poglądów w wywiadach, niż do analitycznego dziennikarza działu politycznego, który ma zakaz tweetowania i wyrażania sympatii politycznych, ale jest w stanie pójść na wywiad zarówno z Bidenem, jak i z Trumpem. Tego typu zaangażowane odważne dziennikarstwo publicystyczne nie jest gorsze. Jej warsztat w tej kategorii ma najwyższą próbę – ocenił Chrzan.
Według publicysty Jacka Żakowskiego problemem Wysockiej-Schnepf jest to, że „pracuje w Telewizji Polskiej, która nie jest zrównoważonym medium”. – Gdyby miała obok siebie dziennikarzy o równie wyrazistych, ale innych poglądach, nie stałaby się obiektem tak wściekłych ataków. Obecnie zbiera krytykę za to, jaka jest TVP, a przecież to nie ona podejmuje fundamentalne decyzje dotyczące zasad funkcjonowania telewizji publicznej – wyjaśniał wykładowca dziennikarstwa na Uniwersytecie Civitas.
Czytaj też:
Mocny cios dla Ziobry. W tle sprawa Wysockiej-Schnepf Czytaj też:
Polacy ocenili Stanowskiego, Rymanowskiego i Wysocką-Schnepf. Wyniki mogą zaskoczyć
