We wniosku napisano m.in., że krzyż w sali obrad Sejmu został umieszczony "sprzecznie z prawem". Wnioskodawcy uważają, że obecność symbolu religijnego w tym miejscu jest m.in. niezgodna z konstytucją, Konwencją o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz zapisami konkordatu między Stolicą Apostolską a Rzeczpospolitą Polską. "Rzeczpospolita Polska jest państwem świeckim, którego władze publiczne, w tym władza ustawodawcza, powinny zachowywać bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych" - przekonują wnioskodawcy z Ruchu Palikota. Pierwszy wniosek w tej sprawie klub Ruchu Palikota złożył już pod koniec października na ręce ówczesnego marszałka Sejmu Grzegorza Schetyny.
Wiszącego w Sejmie krzyża chce natomiast bronić PiS - politycy tej partii od kilku dni informowali, że złożą do laski marszałkowskiej projekt uchwały w tej sprawie. Rzecznik PiS Adam Hofman tłumaczył, że uchwała ma zamknąć dyskusję toczoną w Sejmie na ten temat oraz nałożyć obowiązek ochrony krzyża na sali sejmowej na straż marszałkowską i organy Sejmu.
Krzyż na sali plenarnej Sejmu zawiesili dwaj posłowie AWS przed pierwszym posiedzeniem Sejmu III kadencji, w październiku 1997 roku. Odbyło się to nocą - po zakończeniu obrad klubu AWS. Według posłów AWS, pochodzący z Jasnej Góry krzyż ofiarowała im matka księdza Jerzego Popiełuszki po odprawionej poprzedniego dnia w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu mszy św. w intencji ojczyzny; w trakcie mszy krzyż leżał na grobie zamordowanego księdza.
Sejm VII kadencji będzie kontynuował pierwsze posiedzenie plenarne 17 listopada.
PAP, arb, zew