- Po tych sytuacjach, które dla każdego normalnego człowieka są jasne i oczywiste, na pewno te osoby, które uczestniczą w nagraniach - powinny podać się do dymisji, ale z drugiej strony nie spodziewam się, żeby takie dymisje miały miejsce - podkreśliła minister sportu komentując ostatnie zamieszanie wokół PZPN. Mucha dodała jednocześnie, że minister i PZPN powinni wypracować dobre relacje, co jest "koronkową robotą na kilka miesięcy albo nawet lat" i że nie jest to praca, która powinna polegać na "odcinaniu tasakiem pewnych sytuacji". - Łudzenie się, że wprowadzenie komisarza byłoby sytuacją, która by nagle uzdrowiła całą sytuację, która narastała przez lata jest naiwnością - podkreśliła szefowa resortu sportu. Mucha zapewniła jednocześnie, że chce współpracować z PZPN-em i ułożyć "relacje, które będą dobre dla polskiej piłki".
Na ujawnionym 25 listopada nagraniu słychać rozmowę, która ma odbywać się pomiędzy prezesem PZPN Grzegorzem Lato a innym mężczyzną (rozmówcy nie widać). Rozmowa według części działaczy związku może świadczyć o korupcji przy budowie nowej siedziby PZPN. Tymczasem Lato i sekretarz generalny PZPN Zdzisław Kręcina zdecydowanie temu zaprzeczają.
PAP, arb
