Dwa lata w zawieszeniu dla Kani i Kiszczaka? Tego domaga się IPN

Dwa lata w zawieszeniu dla Kani i Kiszczaka? Tego domaga się IPN

Dodano:   /  Zmieniono: 
Czołgi w czasie stanu wojennego, fot. J. Żołnierkiewicz / ttp://www.solidarnosc.gov.pl/index.php?document=48 
Kar po dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat dla byłego szefa PZPR Stanisława Kani i byłego szefa MSW Czesława Kiszczaka chce prokurator IPN w procesie w sprawie wprowadzenia stanu wojennego w 1981 r. - Prokurator IPN nie przedstawił dowodów na istnienie "związku zbrojnego" - uważa Kania.
Oskarżenie wnosi też o umorzenie postępowania wobec trzeciej oskarżonej, byłej członkini Rady Państwa PRL Eugenii Kempary z powodu przedawnienia karalności jej czynu - ale z jednoczesnym uznaniem jej winy. Wnioski takie zgłosił w czwartek oskarżyciel publiczny, prokurator pionu śledczego IPN Piotr Piątek w mowie końcowej przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Tego dnia sąd zamknął przewód sądowy, który trwał od września 2008 r. W swej mowie Piątek mówił m.in., że dekrety o stanie wojennym wydano bez podstawy prawnej. Dlatego - zdaniem IPN - od godz. 22.30 w nocy z 12 na 13 grudnia dochodziło do bezprawnego pozbawiania wolności działaczy NSZZ "Solidarność" oraz bezprawnego skazywania za czyny, które nie mogły być wtedy przestępstwami, np. udział w strajkach. Obrońcy zabiorą głos na następnej rozprawie 20 grudnia, "aby się przygotować"; nie wiadomo jeszcze, kiedy będzie mógł być ogłoszony wyrok.

"Nie ma dowodów"

Prokurator IPN nie przedstawił dowodów na istnienie "związku zbrojnego" - uważa były szef PZPR Stanisław Kania. Twierdzi on, że nie jest winny zarzutów w sprawie wprowadzenia stanu wojennego w grudniu 1981 r. Kania zapowiedział, że jego ostatnie słowo potrwa ok. 30 minut. Powiedział, że w czasie, gdy był I sekretarzem KC PZPR (do 18 października 1981 r. - red.) "nie było ani jednego dnia, który by uzasadniał wprowadzenie stanu wojennego". - Są dziesiątki czy setki dokumentów wskazujących na moją odporność na presję sąsiadów - dodał. Podkreślił, że "nie było związku zbrojnego" i nie jego obowiązkiem jest to udowodnić, lecz prokuratora.

Prokurator pionu śledczego IPN Piotr Piątek pytany, czemu wniósł o kary w zawieszeniu, powiedział, że chodzi o stwierdzenie winy oskarżonych, a nie o to, by "te starsze osoby wsadzać do więzienia". Obrońca Kiszczaka mec. Grzegorz Majewski powiedział, że na następnej rozprawie 20 grudnia wniesie o uniewinnienie swego klienta, który - jeśli zdrowie mu pozwoli - stawi się, aby wygłosić ostatnie słowo.

Dostaną osiem lat?

84-letni Kania i 86-letni gen. Kiszczak odpowiadają za udział w "związku przestępczym o charakterze zbrojnym", który na najwyższych szczeblach władzy PRL przygotowywał stan wojenny (grozi za to do 8 lat więzienia). 82-letnia Kempara ma zarzut przekroczenia uprawnień przez głosowanie za dekretami o stanie wojennym - wbrew konstytucji PRL, bo podczas sesji Sejmu Rada nie mogła wydawać dekretów (grozi za to kara do 3 lat więzienia).

Proces o stan wojenny. Zaczęły się mowy końcowe

Od sierpnia tego roku proces toczy się już bez udziału byłego szefa PZPR, byłego premiera i byłego szefa MON 88-letniego gen. Wojciecha Jaruzelskiego. Jego sprawę, z powodu złego zdrowia, sąd wyłączył z tego postępowania i zawiesił.

pap, ps