"Nieporadny, oczytany, samotny". Migalski portretuje Kaczyńskiego

"Nieporadny, oczytany, samotny". Migalski portretuje Kaczyńskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 66
Jarosław Kaczyński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
- Silny wewnątrz partii i słabnący na zewnątrz; anachroniczny i czasem nieporadny, ale też charyzmatyczny i oczytany; samotny towarzysko i politycznie – taki portret prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego kreśli europoseł PJN Marek Migalski.

- Ma to być obraz malowany bez żółci, ale i bez czerwieni, bez nienawiści, ale i bez lęku, z oddalenia, ale i z pewnej bliskości. Przede wszystkim ma to być obraz prawdziwy. Ma być jak lustro obnoszone po gościńcach – napisał autor w słowie wstępnym do, wydanej przed świętami, broszury zatytułowanej „Jarosław Kaczyński – portret impresyjny".

Jaki - zdaniem Migalskiego - Jarosław Kaczyński jest naprawdę?

Migalski - jak podkreśla – chce podzielić się z czytelnikami osobistą refleksją kogoś, kto, jako politolog, był zarówno widzem i komentatorem polskiej polityki, jak i jej uczestnikiem - jako europoseł wybrany z  listy PiS i członek sztabu wyborczego tej partii oraz wiceprezes PJN. Według niego, książka ma być próbą ukazania Kaczyńskiego, „takim, jakim jest on naprawdę – ani jako zbawcę ojczyzny, ani jako największe dla niej zagrożenie; ani jako mesjasza, ani jako szatana".

Migalski rozesłał wydaną w 300 egzemplarzach broszurę do – jak to  ujął – liderów opinii w Polsce, aby „była pomocna w trafnym postrzeganiu tej, jednej z najbardziej fascynujących, postaci polskiej polityki". Kaczyńskiemu wysłał egzemplarz z numerem dwa; sobie zostawił pierwszy. W blisko 50 krótkich rozdziałach europoseł zawarł swoje refleksje na  temat prezesa PiS.

Za co prezes skreślił Migalskiego?

Wspomina czas, kiedy Kaczyński umożliwił mu start w  wyborach do europarlamentu, ale też przytacza moment, kiedy prezes miał „skreślić go na zawsze" – nastąpiło to podobno, gdy zobaczył zdjęcia Migalskiego kupującego bieliznę dla swojej dziewczyny.

- Coś takiego mogło mu się kojarzyć tylko z pójściem do burdelu. No bo  jak można dotknąć damskiej bielizny? Stryjek Jarek nie jest w stanie tego zrozumieć i osoba odwiedzająca sklep z bielizną musi zostać skazana na wygnanie z dobrego domu – napisał europoseł. Migalski nie odmawia prezesowi PiS charyzmy, zaliczając go do  najwybitniejszych postaci ostatniego 20-lecia oraz elitarnej grupy polskich polityków, którzy charyzmę mają. Podkreśla przy tym, że  charyzma Kaczyńskiego wcale nie znika; gdy ma się okazję do bliższego obcowania z nim „pozostaje postacią niezwykle ciekawą i intrygującą" –  pisze europoseł, zestawiając prezesa z postacią Zbigniewa Ziobry, który –  jego zdaniem – „przy bliższym kontakcie okazuje się zwyczajnym 40-latkiem i czar raczej się nie utrzymuje”.

Domator?

Jednak ten charyzmatyczny polityk – jak wynika z kolejnego rozdziału, pod tytułem „Domator" - jest jednocześnie postacią „nieco groteskową i  jakoś nieporadną”, a także anachroniczną. „Gdyby był wykładowcą akademickim, byłoby to nawet urokliwe; chodziłby w niemodnym surducie, popalał fajkę i snuł nieśpiesznie inspirujące wykłady; ale on jest liderem największej partii opozycyjnej i kandydatem na premiera” –  wskazuje Migalski.

Zauważa przy tym, że może i Kaczyński jest anachroniczny i nie bardzo rozumie zmieniający się szybko świat, ale na pewno rozumie i czuje własną partię, która jest całym jego życiem. W rozdziale „Samiec alfa" wiceprezes PJN opisuje Kaczyńskiego jako „przywódcę, który zagryzł już co odważniejsze i silniejsze samce w swoim stadzie i przez to jest ono przeganiane przez inne watahy”.

Bezpieczny wśród kobiet?

Według Migalskiego, lider PiS czuje się bezpiecznie w otoczeniu kobiet. - One mają w PiS łatwiej niż mężczyźni – ich prezes nie  podejrzewa o knucie, spiski, nadambicje. Kaczyński hołubi kobiety i  niszczy mężczyzn w swoim otoczeniu - pisze polityk.

Jego zdaniem, Kaczyński lubi używać moralności do pognębienia przeciwnika - „wtedy właśnie argumentację polityczną zastępuje moralizatorstwem". Katolicyzm lidera opozycji Migalski uznał za  „funkcjonalny”. - Nie zawaha się przed użyciem religii do wzmacniania swojej polityki, ale jeśliby stawała ona na przeszkodzie osiągania przez niego swoich celów stricte politycznych, nie namyślałby się ani chwili i  wybrałby czystą politykę - ocenia Migalski.

Autor uważa, że w zachowaniu i polityce Kaczyńskiego „coraz bardziej widać to, że staje się osobą coraz starszą. - Jest taki, jaki był, tylko jeszcze bardziej. I jeśli chcemy sobie uzmysłowić, jaki będzie za lat 10, to właśnie to jest odpowiedź – będzie taki, jak teraz, tylko że  bardziej. Bardziej podejrzliwy, bardziej zrzędliwy, bardziej osamotniony, bardziej ksobny - przypuszcza Migalski.

eb, pap

+
 66

Czytaj także