Kto się boi PSL?

Kto się boi PSL?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Ważny jest interes nas wszystkich, nie tylko jednej partii, odpowiada premier na zarzuty PSL dotyczące umowy handlowej z Węgrami. Nie wyklucza jednak jej modyfikacji.
"To porozumienie kończy długi okres napięcia między Polską i  Węgrami. Napięcia bardzo niekorzystnego, bo tu nie tylko chodzi o  cukierki i warzywa suszone, chodzi także o to, że jest blokowany dostęp do rynku węgierskiego dla naszych produktów rybołówstwa" -  mówił Leszek Miller w "Sygnałach Dnia".

Wskazał również na inne pozytywy umowy z Węgrami, m.in. dzięki umowie zmniejszona ma zostać konkurencyjność węgierskiej pszenicy, w związku z zaprzestaniem subsydiowania jej eksportu do Polski. Jego zdaniem, kwota polskiego eksportu może zwiększyć się do siedmiu milionów dolarów, a obecne cła w przemyśle cukierniczym i  warzywnym kosztują nasz kraj około jednego miliona dolarów rocznie.

Ponadto liberalizacja handlu w ramach CEFTY przyspiesza przystosowywanie się polskiej gospodarki do unijnych wymogów w tej dziedzinie.

Reakcję wiceprezesa PSL Eugeniusza Kłopotka, który zapowiedział przejrzenie umowy koalicyjnej z SLD, określił jako "zbyt histeryczną". "Być może na tę reakcję miał wpływ również dzień, w którym ona miała miejsce. Ja przypomnę, że to była konwencja Polskiego Stronnictwa Ludowego, otwierająca kampanię do  samorządów lokalnych" - ocenia premier.

"Rząd kieruje się nie interesem takiej czy innej partii politycznej, nawet jeżeli są wybory takie czy inne, tylko po prostu interesem obywateli. I ci, którzy pracowali nad tą umową, musieli pamiętać, że ona musi być tak skonstruowana, aby była do przyjęcia nie tylko dla takiej czy innej grupy zawodowej, ale przede wszystkim dla polskich producentów. Tego rodzaju umowy powinny być zawsze tak skonstruowane, żeby godzić różne interesy."

Premier twierdzi przy tym, że to porozumienie było przedmiotem wielu uzgodnień międzyresortowych, także z Ministerstwem Rolnictwa. "Ci, którzy podpisywali umowę, próbowali zawrzeć kompromis, który byłby do przyjęcia przez jedną i druga stronę, ale być może istnieje konieczność powrotu do treści tych ustaleń. Ja tego nie wykluczam, że zajmiemy się w tym tygodniu tą sprawą."

Zgodnie z podpisaną w piątek umową, Polska od 15 października ma znieść cła na węgierski drób, pszenicę, wieprzowinę, pomidory i wyroby z nich, a Węgry - na sprowadzane z Polski słodycze i suszone warzywa.

em, pap
 0

Czytaj także