"Tusk usuwając Bondaryka z szefostwa ABW ogranicza możliwość przewrotu w PO po słabym wyniku w 2015 roku. Nawet wynik 23 procent dla PO może być wówczas pretekstem dla Schetyny i Grabarczyka do odwołania Tuska" - przekonywał na blogu szef Ruchu Palikota Janusz Palikot.
Bondaryk złożył dymisję na ręce Donalda Tuska 2 stycznia. Premier natychmiast ją przyjął. Jak tłumaczył premier powodem odejścia Bondaryka miała być inna wizja funkcjonowania ABW po planowanych przez rząd reformach służb.
Zdaniem Palikota słaby wynik wyborczy PO spowoduje, że wiele osób będzie niezadowolonych. "Prawie jedna trzecia posłów przestanie nimi być! Utrata ewentualnej władzy bez wątpienia oznaczałaby zdjęcie Tuska. Bondaryk z jego możliwościami jako szefa ABW istotnie wspomagał ten scenariusz, dając swoistą ochronę wywrotowcom. Dlatego Bondaryk został zdjęty. Służby specjalne w tym sensie są wciąż elementem politycznej i partyjnej gry" - stwierdził Palikot.
"Tuska do tego kroku ostatecznie pchnęło porozumienie Schetyny i Grabarczyka w zarządzie PO. Pokazało ono, że w wielu kwestiach musi się on liczyć z zarządem partii i niekiedy ustępować! A to oznacza, że litości przy gorszym wyniku nie będzie!" - napisał Palikot.
W ocenie szefa Ruchu Palikota trzeba będzie w trybie nagłym odpolitycznić służby i je ograniczyć. "Mamy ich za wiele! Pierwsze pod młotek powinno pójść CBA. Projekt Ruchu już niedługo w sejmie!" - zapowiedział.
ja
Zdaniem Palikota słaby wynik wyborczy PO spowoduje, że wiele osób będzie niezadowolonych. "Prawie jedna trzecia posłów przestanie nimi być! Utrata ewentualnej władzy bez wątpienia oznaczałaby zdjęcie Tuska. Bondaryk z jego możliwościami jako szefa ABW istotnie wspomagał ten scenariusz, dając swoistą ochronę wywrotowcom. Dlatego Bondaryk został zdjęty. Służby specjalne w tym sensie są wciąż elementem politycznej i partyjnej gry" - stwierdził Palikot.
"Tuska do tego kroku ostatecznie pchnęło porozumienie Schetyny i Grabarczyka w zarządzie PO. Pokazało ono, że w wielu kwestiach musi się on liczyć z zarządem partii i niekiedy ustępować! A to oznacza, że litości przy gorszym wyniku nie będzie!" - napisał Palikot.
W ocenie szefa Ruchu Palikota trzeba będzie w trybie nagłym odpolitycznić służby i je ograniczyć. "Mamy ich za wiele! Pierwsze pod młotek powinno pójść CBA. Projekt Ruchu już niedługo w sejmie!" - zapowiedział.
ja
