- Aleksander Kwaśniewski jest osobą prywatną, nie pełni żadnych funkcji i może doradzać komu zechce - mówił w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" poseł SLD Ryszard Kalisz pytany o współpracę byłego prezydenta z Janem Kulczykiem.
Jak podaje "Gazeta Wyborcza" Aleksander Kwaśniewski pracuje u Jana Kulczyka. Ma on zasiadać w międzynarodowej radzie doradców firmy Kulczyk Investments wraz z byłym prezydentem Niemiec Horstem Köhlerem i emerytowanym generałem Jamesem L. Jonesem, doradcą prezydenta Obamy ds. bezpieczeństwa narodowego w latach 2009-10. Według informacji "GW", "członkom tego typu ciał doradczych wypłacana jest pensja rzędu 200 tys. dol. rocznie czyli ok. 52 tys. zł miesięcznie".
- Aleksander Kwaśniewski jest osobą prywatną, nie pełni żadnych funkcji i może doradzać komu zechce - mówił Kalisz pytany o współpracę byłego prezydenta z Janem Kulczykiem.
W ocenie Kalisz fakt, że Kwaśniewski otrzymuje wiele ofert pracy jest dowodem na jego profesjonalizm. - Jego wiedza i kontakty są niezwykle cenne, to naturalne, że je wykorzystuje. Tym bardziej że państwo polskie oferuje byłym prezydentom kwoty śmiesznie małe, które uwłaczają godności tego urzędu - zaznaczył.
- Aleksander Kwaśniewski i ja mamy poglądy lewicowo-liberalne, wolnościowe, ale o wrażliwości społecznej. I to nijak się ma do tego, że ludzie lewicy wykorzystują swoje umiejętności i wiedzę, by uczciwie zarabiać pieniądze - dodał.
ja, "Gazeta Wyborcza"
- Aleksander Kwaśniewski jest osobą prywatną, nie pełni żadnych funkcji i może doradzać komu zechce - mówił Kalisz pytany o współpracę byłego prezydenta z Janem Kulczykiem.
W ocenie Kalisz fakt, że Kwaśniewski otrzymuje wiele ofert pracy jest dowodem na jego profesjonalizm. - Jego wiedza i kontakty są niezwykle cenne, to naturalne, że je wykorzystuje. Tym bardziej że państwo polskie oferuje byłym prezydentom kwoty śmiesznie małe, które uwłaczają godności tego urzędu - zaznaczył.
- Aleksander Kwaśniewski i ja mamy poglądy lewicowo-liberalne, wolnościowe, ale o wrażliwości społecznej. I to nijak się ma do tego, że ludzie lewicy wykorzystują swoje umiejętności i wiedzę, by uczciwie zarabiać pieniądze - dodał.
ja, "Gazeta Wyborcza"
