Kupcy z Dworca Centralnego spędzili noc w sekretariacie prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, przykuci łańcuchami do biurka.
Kupcy protestują przeciwko posunięciu Warszawskich Przejść Podziemnych. Zarządzająca lokalami w przejściach pod Dworcem Centralnym w Warszawie spółka chciała podnieść części wynajmujących czynsz. W proteście kupcy zaczęli okupować swoje lokale. Firma zabiła lokale protestujących płytami z gips-kartonu. Wybuchł spór, niezbędna okazała się interwencja policji.
Negocjacje prowadzone przez Zarząd Transportu Miejskiego nie dały rezultatu. Handlowcy rozpoczęli protest w warszawskim ratuszu. Rozmowy nic nie dały. W poniedziałek wieczorem kupcy przykuli się łańcuchami do biurka w sekretariacie prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO). W ratuszu spędzili noc. Według relacji dziennikarza tvnwarszawa.pl, było spokojnie, a po godz. 6 rano większość kupców spała.
Protestujący przeciw podwyżkom nałożonym przez WPP kupcy chcą, by ich sprawą zajęła się prezydent stolicy.
zew, tvnwarszawa.tvn24.pl
Negocjacje prowadzone przez Zarząd Transportu Miejskiego nie dały rezultatu. Handlowcy rozpoczęli protest w warszawskim ratuszu. Rozmowy nic nie dały. W poniedziałek wieczorem kupcy przykuli się łańcuchami do biurka w sekretariacie prezydent miasta Hanny Gronkiewicz-Waltz (PO). W ratuszu spędzili noc. Według relacji dziennikarza tvnwarszawa.pl, było spokojnie, a po godz. 6 rano większość kupców spała.
Protestujący przeciw podwyżkom nałożonym przez WPP kupcy chcą, by ich sprawą zajęła się prezydent stolicy.
zew, tvnwarszawa.tvn24.pl
