Migalski: szef Samoobrony jest narzędziem w ręku tyrana

Migalski: szef Samoobrony jest narzędziem w ręku tyrana

Dodano:   /  Zmieniono: 12
Marek Mmigalski (fot.yotube.com)
Marek Migalski, wiceprezes PJN wystosował list otwarty do przewodniczącego Samoobrony, Lecha Kuropatwińskiego. Zaapelował w nim aby szef partii zerwał współpracę z białoruską organizacją "Biała Ruś", którę określił jako "zaplecze polityczne Aleksandra Łukaszenki".
Migalski w liście napisał, że "dowiedział się z mediów" o fakcie podpisania przez Samoobronę i "Białą Ruś" porozumienie. "Dodatkowo, jak informuje białoruska agencja prasowa, podczas konferencji prasowej po podpisaniu umowy podważał Pan sensowność krytyki, jaka pada pod adresem Białorusi ze strony polskich mediów oraz wychwalał Pan białoruskie rozwiązania w zakresie polityki młodzieżowej i podejście do rozwiązywania kwestii związanych z innymi projektami" - podkreślił Migalski.

Eurodeputowany PJN podkreślił, że " czele władz naszego wschodniego sąsiada od 1994 roku stoi tyran, który jest odpowiedzialny za represje, łamanie praw człowieka, a nawet przypadki zaginięć i zabójstw obywateli swojego kraju". Polityk ocenił, że Lech Kuropatwiński "został narzędziem w ręku tyrana"

"W wypadku kontynuowania przez Pana współpracy z koncesjonowaną organizacją, która służy reżimowi, podejmę kroki prawne w celu uniemożliwienia Panu takiej działalności. Proszę wziąć to pod uwagę, kiedy będzie Pan rozważał swoją dalszą aktywność. Niedopuszczalnym jest to, żeby legalne partie polityczne demokratycznej Rzeczpospolitej kooperowały z organizacjami czynnie wspierającymi reżim A. Łukaszenki. Mam nadzieję, że rozumie Pan prawne i polityczne konsekwencje kontynuowania tego typu działań" - podsumował Migalski.

ml

 

 12

Czytaj także