Środa: nie ma mowy o rewolucji w Watykanie

Środa: nie ma mowy o rewolucji w Watykanie

FOT KRZYSZTOF BURSKI/NEWSPIX.PL / Źródło: Newspix.pl
Prof. Magdalena Środa nie wierzy, że nowy papież wprowadzi rewolucyjne zmiany w Watykanie. - Kolegium kardynalskie jest tak dobrane, że nie ma mowy o żadnej rewolucji – stwierdziła w Radiu ZET.
- Ratzinger nad tym pracował i linia polityczno-obyczajowa nie ulegnie żadnej zmianie – stwierdziła prof. Środa w radiu ZET.  Podkreśliła, że Kościół w 1992 roku wykonał ostry zwrot w stronę konserwatyzmu. – Ratzinger wydał wtedy dokument dotyczący homoseksualistów, a zaraz po tym pokazała się encyklika „Veritatis spolendor” i wyszedł nowy Katechizm. Widać w tym było, że w postawie Jana Pawła II jest bardzo silny konserwatywny zwrot. Filozoficznie można powiedzieć, że to był zwrot od fenomenologii ku twardemu tomizmowi i ten zwrot utrzymał się w Kościele - mówiła prof. Środa.

eb, Radio ZET

Czytaj także

 7
  • polano IP
    Tak, jak i nie ma mowy o ODNOWIE MORALNEJ: SLD, PO i im podobnych!!!
    • lenin z usa IP
      Mialas babo "Pazdziernikowa ,, ni starczy ci???
      • GENOWEFA IP
        łomatko! jaka ona "mądra" ta Środa wydaje się kobicie ,że całą wiedzę posiadła , wychodzi na to ,że Środa wie więcej od samego papieża ...
        • azazis IP
          czemu u nas każdemu wydaje się, że jest wiedzą wcieloną każdej dziedziny życia, pani Środa to chyba jakiś prorok, faktem jest iż nowy papież ma trochę brudu za uszami a jezuici mają wręcz "cudowną" historię włącznie z inkwizycją ale co zrobi ten człowiek to jeszcze niewiadoma, co prawda niczego się po nim nie spodziewam ale poczekamy zobaczymy
          • rewol IP
            Wampirrrrrek: tak powinno być, ale nie jest. Marksiści robili karierę na rzekomej obronie mas pracujących, klasy robotniczej. Robili to z takim powodzeniem, tyle milionów ludzi wymordowali i zarazem zamordowali gospodarkę, że ta zza grobu zemściła się na gwałcie na sobie i skasowała światowy system socjalistyczny. No ale marksiści i ich współczesni mutanci nie wyginęli jak dinozaury, muszą w końcu z czegoś żyć. A że mają wprawę w bronieniu, więc wypadło na wszelkiej maści dewiantów. Usilnie się więc agituje, podburza, mobilizuje, organizuje, napuszcza i wymyśla co rusz nowe żądania. Cała rzesza ludzi, przeróżnych organizacji, fundacji i różnych innych darmozjadów, często hojnie dotowanych przez państwo(!) żyje z obrony uciśnionych. Jak widać, daje sie z tego nieźle zyć. I tylko jeden szkopuł. Otóż na drodze tego chwalebnego procederu pozostał wlaściwie tylko jeden przeciwnik, który na to mówi: nie. I stąd to nieustanne ingerowanie przez nich w sprawy Kościoła, próby jego niby naprawiania, oczekiwania na różne rewolucje, ataki na duchownych za prawdziwe i wymyślone grzechy. Usiłowanie dzielenia biskupów na postępowych i zacofanych. Chodzi w tym wszystkim o to porzucił DEKALOG, czyli by przestał być Kościołem.I znikłaby wreszcie ostatnia przeszkoda w drodze do osiągnięcia powszechnego szczęścia na świecie.