IV linia metra ma połączyć Białołękę z Wilanowem. Choć nie wiadomo dokładnie kiedy ruszy właściwa budowa, już teraz rozpoczęto tworzenie pierwszych z około 1450 odwiertów i sondowań, potrzebnych do przygotowania inwestycji. O rozpoczęciu tych ważnych prac poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych prezydent stolicy.
Czwarta linia metra. Warszawa rozpoczyna odwierty
„Każda wielka inwestycja zaczyna się od mniejszych kroków. Zanim wejdzie ciężki sprzęt, nawet budowa metra wygląda dość skromnie. Zaczęliśmy odwierty geologiczne pod budowę IV linii warszawskiego metra” – pisał Rafał Trzaskowski. „Zbadamy grunt pod powierzchnią terenu, żeby dobrać rozwiązania technologiczne. Wszystko po to, by później bezpiecznie prowadzić budowę” – tłumaczył.
M4 ma osiągnąć długość co najmniej 26 kilometrów. Wyróżniać będzie ją całkowicie autonomiczna obsługa oraz trzy typy stacji. Jej trasa przebiegać będzie od Białołęki, gdzie rozpocznie się budowa, przez Bielany, Żoliborz, Wolę, Ochotę i Mokotów, by dotrzeć do Wilanowa.
Spis planowanych stacji IV linii metra
Znany już jest nawet spis przyszłych 23 stacji czwartej nitki metra. Będą to: Myśliborska, Obrazkowa, Płochocińska, Ruda, Marymont (przesiadkowa z M2), Rydygiera (przesiadkowa z koleją), Rondo Radosława, Cmentarz Żydowski, Okopowa, Rondo Daszyńskiego (przesiadkowa z M2), Plac Zawiszy (przesiadkowa z koleją), Plac Narutowicza (przesiadkowa z M5), Bitwy Warszawskiej 1920 r., Wiślicka, Żwirki i Wigury (przesiadkowa z M3 i koleją), Służewiec (przesiadkowa z koleją), Rondo Unii Europejskiej, Smoluchowskiego, Wilanowska (przesiadkowa z M1), Dolina Służewiecka, Patkowskiego, Sobieskiego i Wilanów.
Stolica ma w planach oczywiście jeszcze trzecią linię metra. Jej budowę oficjalnie zatwierdzono w marcu 2021 roku, choć przebieg zrewidowano jeszcze w lutym 2023 roku. Pierwszy jej odcinek ma połączyć Stadion Narodowy z Gocławiem. Planowo linie M3 i M4 mają być budowane jednocześnie.
Czytaj też:
Polityczna wojna w Krakowie. „Referendum na 95 procent. Jesteśmy blisko”Czytaj też:
Warszawskie ZOO w ogniu krytyki. „Tak to jest, jak dyrektor jest myśliwym”
