Robert Bąkiewicz skazany. Sąd nie miał wątpliwości

Robert Bąkiewicz skazany. Sąd nie miał wątpliwości

Dodano: 
Robert Bąkiewicz
Robert Bąkiewicz Źródło: Shutterstock / praszkiewicz
Aktywistka zarzuciła prezesowi Stowarzyszenia Roty Niepodległości, że ten naruszył jej nietykalność cielesną. Co na to sąd? Nie orzekł po myśli oskarżonego.

Andżelika Domańska twierdzi, że Robert Bąkiewicz zepchnął ją ze schodów kościoła (Bazyliki Świętego Krzyża w Warszawie). Do zdarzenia dojść miało jesienią 2020 roku – aktywistka brała wówczas udział w akcji protestacyjnej, zorganizowanej przez Ogólnopolski Strajk Kobiet. W ten sposób Polki pokazywały swój sprzeciw wobec wyroku Trybunału Konstytucyjnego, którego wejście w życie oznaczało zaostrzenie prawa aborcyjnego. Pod świątynią zebrali się też kontrmanifestanci – członkowie Straży Narodowej – na czele których stał Bąkiewicz.

Zdaniem sądu lider Ruchu Obrony Granic swoim działaniem spowodował u Domańskiej lekki uszczerbek na zdrowiu.

Oto szczegóły

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w piątek (29 maja) skazał Bąkiewicza na 10 miesięcy ograniczenia wolności – podał portal Interia. Ma on w każdym miesiącu, przez 30 godz., wykonywać nieodpłatną, kontrolowaną pracę (na cele społeczne). Oprócz tego ma – w ramach zadośćuczynienia – zapłacić aktywistce 5.000 zł.

Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że strony mogą jeszcze odwołać się od decyzji wymiaru sprawiedliwości. Wówczas nad sprawą pochyli się sąd drugiej instancji.

Tak brzmiała linia obrony oskarżonego

Warto zaznaczyć, że strona oskarżająca chciała, by były szef Stowarzyszenia Marsz Niepodległości został skazany na dwa lata więzienia (bez możliwości warunkowego zawieszenia). Kwota zadośćuczynienia miała zaś opiewać na 20.000 PLN.

Strona broniąca się przekonywała zaś, że na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego nie da się stwierdzić, iż jest on winny zarzucanego mu czynu (naruszenia nietykalności cielesnej). Wobec Domańskiej pojawił się ponadto zarzut, że pojawiła się ona pod kościołem, by prowokować przedstawicieli Straży Narodowe (którzy ponoć przebywali pod bazyliką za zgodą duchowieństwa).

Czytaj też:
Skandaliczne słowa Bąkiewicza o szefie MSWiA. „Tusk powinien go wywalić na zbity ryj”
Czytaj też:
Po tym wpisie Telewizji Republika szef MSWiA nie wytrzymał. „Dno dna”

Źródło: Interia