Szef GITD zostaje na stanowisku. Pomiar przekroczenia prędkości niewiarygodny

Szef GITD zostaje na stanowisku. Pomiar przekroczenia prędkości niewiarygodny

Dodano:   /  Zmieniono: 3
Szef GITD zostaje na stanowisku. Pomiar przekroczenia prędkości niewiarygodny (fot.sxc.hu)
Generalny Inspektor Transportu Drogowego, Tomasz Połeć zostaje na stanowisku. Urzędnik został przyłapany przez dziennikarzy jednego z tabloidów na rzekomym przekroczeniu prędkości. Minister transportu zlecił w tej sprawie ekspertyzę, która jednak podważyła pomiar prędkości - poinformowało Radio Zet.
Eksperci z Wojskowej Akademii Technicznej i Akademii Bezpieczeństwa Drogowego ze Szczecina przeanalizowali zdjęcie opublikowane przez tablid, na którym widać trzymany przez dziennikarza miernik prędkości wycelowany na tył limuzyny generała. Ich zdaniem urządzenie było używane niezgodnie z instrukcją. - Nie ulega wątpliwości, że zarejestrowany na zdjęciu wynik pomiaru nie daje podstaw do wnioskowania, że dotyczy on prędkości samochodu BMW - napisano w Szczecinie.

Za taką tezą ma przemawiać fakt, że w ręku dziennikarza widać telefon komórkowy, który może wpływać na jakość pomiaru dokonanego przez urządzenie. Ponadto eksperci stwierdzili, że nieznane są technologiczne parametry szyby czołowej samochodu dziennikarzy. Eksperci WAT-u ponadto podkreślili, że na zdjęciu widoczne jest nie osłonięte jedno z gniazd wejściowych miernika, według instrukcji wykonywanie pomiarów w tym przypadku jest niedozwolone ze względu na zakłócenia od urządzeń zewnętrznych.

Minister Sławomir Nowak napisał, że w związku z ekspertyzą nie widzi podstaw, aby odwoływać Inspektora.  Dodał, że tyczy się to też innych przyłapanych przez dziennikarzy tabloidu. Tu cała historia się poszerza bo ostatnio złapanym na przekroczeniu prędkości był sam premier Donald Tusk. Generalny Inspektor Transportu Drogowego Tomasz Połeć powiedział na antenie Radia Zet, że rozważa skierowanie sprawy do sądu przeciwko tabloidowi.

Radio Zet, ml
+
 3

Czytaj także