"Powodem naszego protestu jest zawieranie kontraktów ze szpitalami na poziomie roku 2002; są one najniższe w kraju, co powoduje dramatyczne zadłużanie się szpitali" - powiedział przewodniczący regionalnej sekcji ochrony zdrowia NSZZ Solidarność w Gorzowie Wlkp. Andrzej Andrzejczak.
Związek domaga się m.in. podwyższenia kontraktów ze szpitalami do wielkości stawek za świadczenie tak jak w Wielkopolskiej Kasie Chorych, wypłacenia należności za świadczenia ponadnormatywne, zakontraktowania ze szpitalami usług będących kosztami szpitala, za które kasa chorych nie płaci. Listę żądań delegacja związkowców złoży na ręce dyrektora Lubuskiej Regionalnej Kasy Chorych w Zielonej Górze. "Nasze postulaty zostały przekazane także wojewodzie, marszałkowi i pracodawcom oraz do wiadomości ministerstwa zdrowia" - dodał Andrzejczak.
Do protestu przyłączyły się ZZ Radiologów i ZZ Pielęgniarek z Sulęcina. Rozpoczęły się także rozmowy z innymi związkami w celu powołania regionalnego komitetu protestacyjnego.
W przypadku niespełnienia postulatów i nie podjęcia rozmów związkowcy z sekcji służby zdrowia gorzowskiej Solidarności zapowiadają zaostrzenie protestu. "Eskalacja protestu będzie polegała na organizowaniu blokad dróg i okupowaniu budynków kasy chorych, urzędu wojewódzkiego i marszałkowskiego" - powiedział Andrzejczak.
em, pap