Gowin: Tusk chce ciepłej wody w kranach, a ja...

Gowin: Tusk chce ciepłej wody w kranach, a ja...

Dodano:   /  Zmieniono: 17
Jarosław Gowin (fot. KAROL KOWALSKI/FOTONEWS / newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
Jarosław Gowin na antenie Radia Zet przekonywał, że spodziewał się dymisji ze stanowiska ministra sprawiedliwości, ponieważ różnice między nim a Donaldem Tuskiem są "głębsze" niż tylko różnica zdań w sprawie handlu zarodkami wytworzonymi w ramach procedury in vitro w Polsce (bezpośrednią przyczyną dymisji Gowina była jego wypowiedź dotycząca możliwości sprzedaży zarodków wytworzonych w Polsce do Niemiec, gdzie miałyby one być poddane eksperymentom medycznym).
- Mieliśmy z premierem poczucie, że nasze drogi się rozchodzą. Nie w sensie personalnym, ale w sensie koncepcji polityki, tego co służy Polsce - tłumaczył Gowin. - Mamy różnicę co do tego, jak powinna wyglądać polityka. Premier opowiada się za polityką ciepłej wody w kranach, a ja uważam, że Polska wymaga dużo głębszych reform. Mamy inną koncepcję tego, jak najlepiej służyć Polsce - tłumaczył swoją dymisję Gowin.

29 kwietnia Donald Tusk odwołał Jarosława Gowina ze stanowiska ministra sprawiedliwości. Następcą Gowina został Marek Biernacki. Mówiąc o swoim następcy Gowin podkreślił, że "nie potrafiłby wskazać nikogo lepszego" na swoje miejsce. - Konserwatysta za konserwatystę. Bardzo dobrze - podkreślił Gowin.

arb, Radio Zet
 17

Czytaj także