Iwiński o uchwale w sprawie Przemyka: chodziło mi o sześć słów

Iwiński o uchwale w sprawie Przemyka: chodziło mi o sześć słów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Tadeusz Iwiński (fot. Wprost) Źródło: Wprost
Tadeusz Iwiński z SLD przekonuje w TOK FM, że sprzeciw Sojuszu wobec treści sejmowej uchwały upamiętniającej zamordowanego w PRL Grzegorza Przemyka rozbił się o sześć słów i gdyby sejmowa komisja miała nieco więcej czasu na prace uchwała zostałaby przyjęta.
- Byliśmy m.in. za stwierdzeniem, że "fabrykowano dowody, żeby obciążyć odpowiedzialnością sanitariuszy pogotowia ratunkowego". Ja tylko zaproponowałem, by wykreślić sześć słów, że do zbrodni doszło "na polecenie najwyższych władz partyjnych i państwowych". Poszło tylko o sześć słów - podkreślił poseł SLD.

Iwiński ubolewał jednocześnie, że Sejm zbyt często zmienia się w instytucję zajmującą się interpretacją historii "w sposób wybiórczy". - Sejm nie potępił zamachu majowego i Berezy Kartuskiej. A przyjął uchwałę dotyczącą Narodowych Sił Zbrojnych, które zwłaszcza w końcowej fazie cechował ewidentny antysemityzm - podkreślił.

Wobec nie przyjęcia treści uchwały Sejm uczcił 30 rocznicę śmierci Przemyka (syna opozycyjnej poetki), pobitego na śmierć na komisariacie milicji, jedynie minutą ciszy.

arb, TOK FM