"To spowodowane jest wyłącznie stanem zdrowia pani prokurator", a "także i tym, że w odniesieniu do pani prokurator Baranowskiej podjęto takie, a nie inne próby dyskredytowania jej w opinii publicznej" - powiedział Kapusta "Radiu Zet".
"Myślę, że to przełożyło się na jej stan zdrowia; także próby docierania do członków jej rodziny i mamy takie efekty" - powiedział szef Prokuratury Apelacyjnej.
Jak pisze "Życie Warszawy", rezygnacja nastąpiła kilka dni temu, kiedy po krytycznych publikacjach prasowych na temat źle prowadzonego śledztwa w sprawie Rywina, prokurator Baranowska, chora na serce od kilku lat, znalazła się w szpitalu ze stanem przedzawałowym.
Jednak o zmianie na tym stanowisku mówiło się w resorcie od tygodni - twierdzi pragnący zachować anonimowość rozmówca "ŻW" z resortu sprawiedliwości, który także uważa, że prok. Baranowska nie radziła sobie ze śledztwem.
em, pap