Pełnomocnik Mariusza T. złożył apelację od orzeczenia rzeszowskiego sądu.
3 marca sąd uznał T. za osobę stwarzająca zagrożenie i nakazał izolowanie go w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dysocjacyjnym.
Pełnomocnik T., Marcin Lewandowski, kwestionuje m.in. metodę badawczą, na której podstawie biegli wydali swoje opinie. - Poddanie Mariusza T. kilkutygodniowej obserwacji, nie zaś jednorazowe, dwugodzinne badanie umożliwiałoby trafną ocenę stopnia zagrożenia - uważa Lewandowski.
O uznanie T. za osobę z zaburzeniami psychicznymi i jego izolację w ośrodku w Gostyninie wnioskował w styczniu dyrektor zakładu karnego w Rzeszowie, gdzie T. odbywał karę 25 lat pozbawienia wolności za poczwórne zabójstwo na tle seksualnym.
ja, TVN24/x-news
Pełnomocnik T., Marcin Lewandowski, kwestionuje m.in. metodę badawczą, na której podstawie biegli wydali swoje opinie. - Poddanie Mariusza T. kilkutygodniowej obserwacji, nie zaś jednorazowe, dwugodzinne badanie umożliwiałoby trafną ocenę stopnia zagrożenia - uważa Lewandowski.
O uznanie T. za osobę z zaburzeniami psychicznymi i jego izolację w ośrodku w Gostyninie wnioskował w styczniu dyrektor zakładu karnego w Rzeszowie, gdzie T. odbywał karę 25 lat pozbawienia wolności za poczwórne zabójstwo na tle seksualnym.
ja, TVN24/x-news