Liceum we Wrocławiu wynajmuje swoim nauczycielom mieszkania za pieniądze rodziców. Dzieci płacą wspólnie 15 tys. zł rocznie, żeby utrzymać lokum dla dwóch belfrów z Niemiec - informuje TVN24.
Decyzję o tym, że dzieci z wrocławskiego Liceum Ogólnokształcącego nr XIII będą płacić za mieszkanie dla swoich nauczycieli, podjęto jeszcze 21 lat temu - podaje TVN24.
Wtedy szkoła otworzyła klasę dwujęzyczną i zaprosiła dwóch nauczycieli z Niemiec, którzy uczyli języka obcego, biologii i matematyki. Jak powiedziała dyrektor szkoły Urszula Spałka wtedy placówka nie miała środków, by płacić za mieszkania z własnej kieszeni. Również miasto nie było w stanie uiścić tych opłat.
- Dlatego wiele lat temu rada rodziców podjęli uchwałę, że to oni będą wynajmować mieszkania dla nauczycieli. Od tamtego czasu te ustalenia obowiązują, choć zmienili się już i nauczyciele, i miejsca, gdzie mieszkali, i rodzice - opowiada Spałka w rozmowie z TVN24.
Od tamtego czasu co pół roku dziecko musi wpłacić 150 zł na mieszkanie dla swojego lingwisty. Takich uczniów dziś w klasach dwujęzycznych jest 50. Razem co roku dzieci zbierają 15 tys. zł na lokale dla dwóch nauczycieli. Według dyrektorki szkoły układ ten wszystkim pasował, rodzice nie narzekali. Dodaje, że uiszczenie opłaty jest wskazane, ale ani rada, ani dyrekcja jej nie narzuca. - Po prostu przewodniczący rady rodziców na pierwszym zebraniu opowiadał o tej uchwale i naszej sytuacji. Jeśli jakaś rodzina nie jest w stanie zapłacić tych 300 zł rocznie, staramy się pomóc - tłumaczy.
Jednak jak okazało się praktyka ta nie jest zgodna z prawem. - Konstytucja RP mówi wyraźnie, że realizacja podstawy programowej jest bezpłatna. Jeśli zatem okaże się, że dyrektor miał wpływ na to, jak wydawane są pieniądze z tzw. komitetu rodzicielskiego, to będzie oznaczało łamanie prawa - powiedziała Janina Jakubowska z Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty.
Jednak według miasta, Rada Rodziców uchwaliła takie rozwiązanie i także może z tego zrezygnować. - Rada Rodziców jest organem szkoły, reprezentującym wolę rodziców i miała prawo podjąć uchwałę dotyczącą podwyższenia składek lub zapewnienia nieodpłatnego mieszkania dla nauczyciela z Niemiec. Rada Rodziców ma również obowiązek rozliczać się ze swojej działalności. Do tej pory nie było skarg ani protestów ze strony rodziców, a wszystkie rozwiązania były umocowane prawnie. Przyglądamy się jednak temu rozwiązaniu i analizujemy, czy z formalno-prawnego punktu widzenia jest możliwe inne rozwiązanie. Wprost nie ma takiego paragrafu - powiedziała Anna Bytońska z wrocławskiego magistratu.
TVN24, tk
Wtedy szkoła otworzyła klasę dwujęzyczną i zaprosiła dwóch nauczycieli z Niemiec, którzy uczyli języka obcego, biologii i matematyki. Jak powiedziała dyrektor szkoły Urszula Spałka wtedy placówka nie miała środków, by płacić za mieszkania z własnej kieszeni. Również miasto nie było w stanie uiścić tych opłat.
- Dlatego wiele lat temu rada rodziców podjęli uchwałę, że to oni będą wynajmować mieszkania dla nauczycieli. Od tamtego czasu te ustalenia obowiązują, choć zmienili się już i nauczyciele, i miejsca, gdzie mieszkali, i rodzice - opowiada Spałka w rozmowie z TVN24.
Od tamtego czasu co pół roku dziecko musi wpłacić 150 zł na mieszkanie dla swojego lingwisty. Takich uczniów dziś w klasach dwujęzycznych jest 50. Razem co roku dzieci zbierają 15 tys. zł na lokale dla dwóch nauczycieli. Według dyrektorki szkoły układ ten wszystkim pasował, rodzice nie narzekali. Dodaje, że uiszczenie opłaty jest wskazane, ale ani rada, ani dyrekcja jej nie narzuca. - Po prostu przewodniczący rady rodziców na pierwszym zebraniu opowiadał o tej uchwale i naszej sytuacji. Jeśli jakaś rodzina nie jest w stanie zapłacić tych 300 zł rocznie, staramy się pomóc - tłumaczy.
Jednak jak okazało się praktyka ta nie jest zgodna z prawem. - Konstytucja RP mówi wyraźnie, że realizacja podstawy programowej jest bezpłatna. Jeśli zatem okaże się, że dyrektor miał wpływ na to, jak wydawane są pieniądze z tzw. komitetu rodzicielskiego, to będzie oznaczało łamanie prawa - powiedziała Janina Jakubowska z Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty.
Jednak według miasta, Rada Rodziców uchwaliła takie rozwiązanie i także może z tego zrezygnować. - Rada Rodziców jest organem szkoły, reprezentującym wolę rodziców i miała prawo podjąć uchwałę dotyczącą podwyższenia składek lub zapewnienia nieodpłatnego mieszkania dla nauczyciela z Niemiec. Rada Rodziców ma również obowiązek rozliczać się ze swojej działalności. Do tej pory nie było skarg ani protestów ze strony rodziców, a wszystkie rozwiązania były umocowane prawnie. Przyglądamy się jednak temu rozwiązaniu i analizujemy, czy z formalno-prawnego punktu widzenia jest możliwe inne rozwiązanie. Wprost nie ma takiego paragrafu - powiedziała Anna Bytońska z wrocławskiego magistratu.
TVN24, tk
