Załoga szpitala dostała premię za obecność w pracy

Załoga szpitala dostała premię za obecność w pracy

Dodano:   /  Zmieniono: 2
(fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Anna Lewandowska, szefowa szpitala w Bydgoszczy, podjęła decyzję o wypłaceniu załodze szpitala premii za systematyczną obecność w pracy.
Szefowa placówki wypłaciła dodatkowe pieniądze tym pracowników, którzy w przeciągu kwartału nie opuścili ani jednego dnia. Zdaniem Lewandowskiej, jest to korzystniejsze dla szpitala niż dawanie nadgodzin i wynajmowanie kontraktowych pielęgniarek. Premia za obecność w pracy ma być formą walki ze zwolnieniami lekarskimi, którymi coraz częściej posługują się pracownicy. W szpitalu dochodziło do sytuacji, gdy w 40 procent z 260 osób było na zwolnieniach.

– Muszę się trzymać standardów obowiązujących w służbie zdrowia i każdego dnia zabezpieczyć odpowiednią do liczby pacjentów grupę pielęgniarek – powiedziała Lewandowska, odnosząc się w ten sposób do kwestii zapewniania pielęgniarek kontraktowych oraz nadgodzin. – Chorują tylko pielęgniarki na etacie, kontraktowe nie. Problem absencji nie dotyczy też lekarzy, zaledwie trzech pracuje na etatach, reszta podpisała kontrakty – dodała.

Ci, którzy byli w pracy każdego roboczego dnia, otrzymali dodatkowe 500 zł, natomiast te osoby, które opuściły do pięciu dni – o 30 procent mniej. Lewandowska przyznaje, że system działa, a ona zaobserwowała spadek liczby zwolnień lekarskich.

Gazeta.pl
 2
  • mabel   IP
    To jakaś niepojęty absurd! Premia za obecność w pracy LEKARZY jest formą walki ze zwolnieniami LEKARSKIMI,którymi posługują się LEKARZE i PIELĘGNIARKI.Czytając między wierszami: wypisują je sobie wzajemnie i posługują się-w jakim celu? Pani szefowa szpitala w Bydgoszczy dobrze to wie,ale ponieważ "musi się trzymać standardów obowiązujących w służbie zdrowia" w Polsce,to nie powie.A co na to szef tej chorej służby zdrowia?!
    • qwert   IP
      Podobnie jak w Grecji, premia za;
      - przychodzenie do pracy,
      - niespóźnianie się,
      - mycie rąk,
      - ...
      Tylko niech medycy nie narzekają, że brak im pieniędzy.

      Czytaj także