Chłopcy mundialowcy

Chłopcy mundialowcy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Na co dzień poważni, pod krawatem, na miesiąc przypominają sobie o krótkich spodenkach. Bo mundial budzi w facetach marzenia i sentymenty z dzieciństwa.

Filip: – Mundial to dla mnie wyjątkowe święto, na które czeka się przez cztery lata. Przez miesiąc nic innego dla mnie nie istnieje. Trudno się skontaktować. – Chętnie porozmawiałbym przez telefon, ale tu za każdą minutę płacę pięć złotych – twierdzi. – Więc może Skype? – proponuję. Ale też pojawiają się komplikacje, bo dzieli nas różnica czasu. Do tego Filip Kuźniar ciągle jest w biegu. W końcu jest na mundialu! Żyje tylko nim. Opowiada nie tylko o piłce, ale o wszystkim, co się dzieje w Rio. Że na ulicach są tylko dwa kolory: zielony i żółty, że poza piłką o niczym się nie mówi. Emocjonuje się. A mało brakowało, że do Brazylii by nie pojechał. Z prozaicznych powodów. Sam bilet lotniczy to ok. 4 tys. zł, do tego noclegi, bilety na mecze, koszty wyżywienia. Dla studenta to sporo.

=====
Więcej możesz przeczytać w 25/2014 wydaniu tygodnika e-Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także