Sienkiewicz: W kaskadach kłamstw gubi się istota sprawy

Sienkiewicz: W kaskadach kłamstw gubi się istota sprawy

Bartłomiej Sienkiewicz (fot. KRZYSZTOF BURSKI / Newspix.pl ) / Źródło: Newspix.pl
W kaskadach kłamstw i przeinaczeń gubi się istota sprawy; nie popełniono żadnego przestępstwa poza jednym: nielegalnym nagraniem rozmowy - powiedział szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz, zabierając głos w czasie zebrania Sejmu ws. złożonego przez PiS wotum nieufności.
- Przed chwilą Sejm wysłuchał uzasadnienia wygłoszonego przez posła wnioskodawcę (...), jego wartość jest podobna do uzasadnienia pisemnego i całkowicie mija się z rzeczywistością - rozpoczął minister, ale "poczuł się w obowiązku" wyjaśnić wszystkie okoliczności nagranej rozmowy. - Co do istoty wniosku mam do powiedzenia jedno zdanie - o zwycięstwie w wyborach decydują wyborcy, czyli obywatele Rzeczypospolitej, a nie urzędnicy - powiedział minister i dodał, że "w żadnym miejscu żaden z nas nie dbał ani o swój własny interes, ani o korzyści osobiste" .

 - To była rozmowa o tym, jak umocnić państwo polskie, a nie je osłabić. To było przesadne stwierdzenie, ale mówiłem o tym co miesiąc - podkreślał Sienkiewicz, odnosząc się do swych słów, że "państwo polskie istnieje tylko teoretycznie".

Sienkiewicz skomentował także fragment rozmowy z Markiem Belką, kiedy rozważali możliwość skupu przez NBP obligacji Skarbu Państwa na rynku wtórnym. - W tamtym czasie Rada Ministrów pracowała nad nowelizacją budżetu, wciąż nie było pewne czy najgorsze, w sensie kryzysu jest za nami czy przed. Wypytywałem prezesa NBP o jego punkt widzenia na ten temat i jakie narzędzia są dostępne w tym zakresie w Polsce. Prezes NBP mówił, że nie może kupić skarbowych papierów wartościowych bezpośrednio od Ministerstwa Finansów w celu finansowania deficytu budżetowego, bo tego zabrania konstytucja. Jednak w dramatycznej sytuacji gospodarczej, gdyby obligacje nie znajdowały zbytu albo miały wysokie oprocentowanie, to NBP mogłoby je kupić na rynku wtórnym - relacjonował minister.

Zastrzegł, że zrozumiał naturę tego instrumentu i "w tej rozmowie z Belką określił ją, jako rodzaj broni atomowej".  - Wspólna konkluzja była taka, że lepiej jej nie używać, jeśli nie jest to absolutnie konieczne. To były moje dywagacje, przetestowanie odporności całości organizmu na najgorszy z możliwych scenariuszy. Była to całkowicie hipotetyczna rozmowa, której celem była poprawa kondycji finansowej państwa, nie zaś mojej własnej czy prezesa NBP - stwierdził Sienkiewicz.

Zaznaczył, że harmonogram prac nad wspomnianymi w rozmowie przez Belkę ustawami "jasno pokazuje, że rozmowa nie miała na nie żadnego wpływu".

 - Poruszaliśmy wiele aktualnych wątków, anegdot, skrótów myślowych. Tak, na takich spotkaniach zdarza mi się przeklinać. Nie robię tego w domu, nie robię tego publicznie. Stenogram ze wszystkich rozmów publicznych wygląda jednak źle. Wszystkich, którzy poczuli się urażeni, przepraszam - powiedział minister

 - Moja wypowiedź, że państwo polskie istnieje tylko teoretycznie, a w praktyce nie istnieje, była przesadna, ale zmiana jej kontekstu to manipulacja - stwierdził szef MSW.

TVN24

Czytaj także

 7
  • skurczybyk IP
    Czyli,
    zlinczować donosicieli, złodziejom dać Nobla
    policjantom za mandaty, gest Kozakiewicza
    a Platforma to drugi Amber Gold, z jeszcze większymi śmierdzącymi Bąkami.
    • franek IP
      Nic sie nie stalo, Polacy , nic sie nie stalo.....Wszystko jest w najlepszym porzadku, nawet niektorzy komentatorzy to przyznaja, zwlaszcza pani Irenka - Zoja...
      • Hi-Ha IP
        Polską nie rządzi klasa polityczna. Polską rządzi żulia polityczna. Ciekawe kto jest hersztem tej żulii ?
        • Roderyk. IP
          W PRL był skup jaj. A teraz co? Kamieni kupa i tony poprawnej propagandy.
          • donek IP
            Konstytucyjny minister to przestepca nie umiejacy nawet swojej dupy oslonic.