Raport ze zniszczonego miasta

Raport ze zniszczonego miasta

Dodano:   /  Zmieniono: 
„Miasto 44” to opowieść o ludziach, którzy sięgnęli po broń, by pozostać uczciwymi wobec siebie. Dzisiaj to ważne – mówi JAN KOMASA, reżyser filmu, którego pokaz na Stadionie Narodowym jest częścią obchodów 70. rocznicy powstania warszawskiego.

„Miasto 44” cię zmieniło?

Uświadomiło mi, że są pytania, których sobie nie zadawałem. Zdałem sobie sprawę z własnej beztroski. Z tego, że nigdy nie myślałem o wielkich ideach, odrzucał mnie nasz romantyzm. Jakbym nie widział kolorów, których niedostrzeganie jest ślepotą. Powstanie zaczęło mi świdrować umysł. Pokazało, że można żyć inaczej.

Co w tej historii było dla ciebie najważniejsze?

Uniwersalne wartości. Rewolucja, próba zmiany świata, odwaga walki o swoje przekonania. Krzyk: „Mam dosyć ośmieszania tego, co jest mi najbliższe, mam dosyć braku wolności”. Dla mnie „Miasto...” to opowieść o ludziach, którzy sięgnęli po broń, by być uczciwymi wobec siebie. Dzisiaj to wszystko jest dziko ważne. Duch sprzeciwu w różnych czasach jest zawsze taki sam. W Warszawie 1944 r., na współczesnej Ukrainie, w syryjskim mieście Homs.

Nie opowiadasz jednak tej historii w Syrii ani na Ukrainie, tylko w Polsce. W miarę spokojnym kraju.

Więcej możesz przeczytać w 31/2014 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także