Wczoraj w kopalni Wesoła w Mysłowicach doszło do wybuchu metanu. 29 górników trafiło do szpitala. Wciąż trwają poszukiwania jednego z górników. Sprawą zajęła się już prokuratura. Tymczasem okazuje się, że stan 18 z poszkodowanych jest bardzo poważny.
– U wszystkich stan zdrowia jest bardzo ciężki i poważny, zagrażający życiu. Ich leczenie może potrwać nawet kilka miesięcy. Siedmiu górników jest nieprzytomnych. 12 osób poszkodowanych wymaga przeszczepów. Nie ma skąd pobrać własnego materiału, bo to są rozległe oparzenia, musimy się posiłkować hodowlą własnych keratynocytów i fibroblastów – powiedział Mariusz Nowak, dyrektor Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, do którego trafiło 18 poszkodowanych górników. Kilku z nich ma poparzone 80 proc. powierzchni ciała.
TVN 24
TVN 24
