Poniedziałek, 4 maja. LVI Liceum Ogólnokształcące im. Rotmistrza Witolda Pileckiego i Zespół Szkół nr 42 w Warszawie. Jest tuż przed rozpoczęciem pisemnego egzaminu maturalnego z języka polskiego na poziomie podstawowym.
Walka o 30 proc. czy czysta formalność? „Praktycznie nie spałem”
– Zależy, co Centralna Komisja Egzaminacyjna da – mówi w rozmowie z „Wprost” jeden z maturzystów, pytany o nastawienie na chwilę przed rozpoczęciem egzaminu. – Wszystko, czego się uczyliśmy, zostało w głowach i teraz będziemy sprawdzali, czy oby na pewno uczyliśmy się dobrych rzeczy – odpowiada z przekonaniem inny chłopak. Jak dodają kolejni, nie ma tematów, które mogłyby ich zaskoczyć, a zdanie egzaminu będzie czystą formalnością.
– Może 30 proc. będzie. Praktycznie nie spałem – rzuca kolejny maturzysta.
Dopytywany, czy bezsenna noc jest skutkiem tego, że do końca próbował nadgonić materiał, odpowiada bez chwili namysłu: „Nie, spać nie mogłem. Ale przynajmniej stresu nie ma”.
