- W naprawie Śląska, na którym stoi cały polski przemysł, trzeba rozmawiać z mieszkańcami regionu - przekonywał na antenie TVN24 były premier Jerzy Buzek.
W ocenie Buzka decyzje w sprawie górników były spóźnione. Dodał, że można to tłumaczyć szczególnymi warunkami. - Kryzys spowodował, że zapotrzebowanie na energię spadło, a dość nieoczekiwanie napłynął tani węgiel ze Stanów Zjednoczonych. To była zupełnie nowa sytuacja - podkreślił.
Buzek zaznaczył, że fakt iż do tej pory ignorowano problemy w górnictwie to nie najlepszy pomysł. - Takich spraw nie rozwiązuje się jak jest kryzys. To jak leczenie pacjenta, gdy już jest ciężko chory i leży na intensywnej terapii. Taką sytuację mamy teraz w górnictwie - stwierdził.
- To, że nikt nie reagował na sytuację, to jest odpowiedzialność rządu. Nie chciałbym wracać do historii. Myślmy co możemy zrobić teraz. Myślę, że ci, którzy mogą się poczuwać do odpowiedzialności, mówią o tym od czasu do czasu. Nie trzeba wobec nich zabierać głosu - powiedział.
tvn24
Buzek zaznaczył, że fakt iż do tej pory ignorowano problemy w górnictwie to nie najlepszy pomysł. - Takich spraw nie rozwiązuje się jak jest kryzys. To jak leczenie pacjenta, gdy już jest ciężko chory i leży na intensywnej terapii. Taką sytuację mamy teraz w górnictwie - stwierdził.
- To, że nikt nie reagował na sytuację, to jest odpowiedzialność rządu. Nie chciałbym wracać do historii. Myślmy co możemy zrobić teraz. Myślę, że ci, którzy mogą się poczuwać do odpowiedzialności, mówią o tym od czasu do czasu. Nie trzeba wobec nich zabierać głosu - powiedział.
tvn24
