Mariusz Kamiński winny nadużycia prawa ws. afery gruntowej

Mariusz Kamiński winny nadużycia prawa ws. afery gruntowej

Mariusz Kamiński (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Były szef CBA Mariusz Kamiński winnym nadużycia prawa przy prowadzeniu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne działań w tzw. aferze gruntowej w 2007 r. - orzekł warszawski Sąd Rejonowy i skazał Kamińskiego na 3 lata więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych. Wyrok jest nieprawomocny.
We wrześniu 2010 r. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła Kamińskiego i jego trzech podwładnych o przekroczenie uprawnień, nielegalne działania operacyjne CBA oraz podrabianie dokumentów i wyłudzenie poświadczenia nieprawdy. Grozi za to do 8 lat więzienia.

Zarzuty polityczne?

Zdaniem Prokuratury, Biuro stworzyło fikcyjną sprawę odrolnienia ziemi za łapówkę, choć nie miało wcześniej wiarygodnej informacji o przestępstwie, a tylko to pozwala służbom zacząć akcję "kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej" wobec podejrzewanych. Na potrzeby operacji CBA sfabrykowało - zdaniem prokuratury bezprawnie - dokumenty (opatrując je pieczęciami gminy Mrągowo i podpisami urzędników), które potem przedłożono do "przepchnięcia" przez resort rolnictwa.

Podsądni nie przyznali się do zarzutów, uznając je za polityczne. Kamiński ironizował, że odpowiadać powinni także prokuratorzy i sędziowie, którzy zatwierdzali wniosek CBA o kontrolę operacyjną w "aferze gruntowej". W czerwcu 2011 r. weszła w życie zmiana prawa, zgodnie z którą służby mają obowiązek dołączania do takiego wniosku materiałów operacyjnych uzasadniających go - tego wymogu wcześniej nie było.

Sąd umorzył proces

20 czerwca tego roku trzyosobowy skład Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście na tajnym posiedzeniu niejednogłośnie umorzył na wniosek obrony ten proces - jeszcze przed jego rozpoczęciem. We wszystkich zarzutach stawianych wszystkim oskarżonym sąd uznał "brak znamion przestępstwa". Sąd uznał, że istniała "wiarygodna informacja o zamiarze popełnienia przestępstwa". Zdaniem sądu prawo dawało też Biuru prawo posługiwania się wytworzonymi na potrzeby operacji dokumentami. Także w kwestii podsłuchów sąd nie dopatrzył się przestępstwa, skoro zgadzały się na nie sądy. Jeden sędzia złożył zdanie odrębne, nie zgadzając się z umorzeniem.

- Jeśli ktoś szuka śladów używania prokuratorów do zwalczania osób niewygodnych w państwie, to ta sprawa jest doskonałym przykładem na tego typu działania - mówił Kamiński po decyzji sądu. Podkreślił, że po uprawomocnieniu się tej decyzji zastanowi się nad "dalszymi krokami prawnymi", bo m.in. z powodu tego oskarżenia jego kadencja szefa CBA "została przerwana". Rzeszowska prokuratura zapowiedziała zażalenie, bo jej zdaniem "istniały pełne podstawy faktyczne i prawne do skierowania aktu oskarżenia".

CBA zakończyło operację specjalną wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. (nie zgadza się na podawanie swych danych) łapówki za "odrolnienie" w ministerstwie rolnictwa gruntów na Mazurach. Prasa pisała, że łapówka miała być przeznaczona dla szefa resortu i wicepremiera Andrzeja Leppera, który miał zostać ostrzeżony o akcji (on sam twierdził, że była to prowokacja CBA). Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka (śledztwo wobec niego potem umorzono).

Dymisja Leppera i rozpad koalicji

"Afera gruntowa" doprowadziła do dymisji z rządu Leppera; rozpadu koalicji PiS-Samoobrona-LPR i przedterminowych wyborów, a także do oskarżenia o płatną protekcję Ryby i K., (nieprawomocnie skazanych w ub.r. za ten czyn na - odpowiednio - 2,5 roku więzienia oraz grzywnę).

TVN24, RMF FM

Czytaj także

 15
  • nopisno   IP
    Nosił wilk razy kilka ponieśli i wilka - brawo - tak kończą ci którzy sami tworzą sztuczną korupcje tam gdzie bez ich korumpowania korupcji by wcale nie było . Chciał podnieść sobie słupki , ale te słupki spadły my na klatę , bo teraz na klatę mysi wziąć za to odpowiedzialność, a to że jest posłem go nie uchroni bo sprawę miał już za czym posłem został !
    • ludwik   IP
      Podejżewam ,że PO wyborach sytuacja się zmieni i nastąpi zmiana miejsc za pancernymi firankami.
      • Gosia   IP
        Kto ma oczy - widzi, kto ma uszy -słyszy. Przerażające wnioski. W 2012 r. na podstawie tych samych dowodów, sprawę umorzono. Na postawie tychże dowodów skazana dwóch panów / Rybę i A.kk./ NA 2 I PÓŁ ROKU WIĘZIENIA I GRZYWMNĘ. To który skład sędziowski był "rozgrzany"?
        • Tadeusz   IP
          Przyznaje, ze nie oczekiwalem innego wyroku i to wlasnie w tym czasie przed wyborami.
          • maryla   IP
            BRAWO!!!! za krzywdę wyrządzoną ludziom należy karać!!!! Jeszcze Agent tomek i Ziobro!!!