Ziobro: Mój dziadek byłby po stronie Kamińskiego

Ziobro: Mój dziadek byłby po stronie Kamińskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 9
Zbigniew Ziobro (fot. FOT GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS / NEWSPIX.PL --- Newspix.pl) / Źródło: Newspix.pl
- Wyrok, który wydał sędzia Wojciech Łączewski jest skandaliczny, haniebny. Ten wyrok można porównać do najbardziej niesprawiedliwych wyroków z poprzedniego systemu władzy - mówił na antenie Radia Zet polityk Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro komentując wyrok ws. Mariusza Kamińskiego.
Ziobro zaznaczył, że w innych sprawach sądy orzekały winę na podstawie dowodów zgromadzonych przez CBA podczas akcji, która zdaniem sędziego Łączewskiego, była źle przygotowana. - Roztropny sędzia powinien działać ze wstrzemięźliwością, powinien mieć na uwadze, że inni sędziowie oceniali inaczej niż on. Oni uznawali, że były podstawy do stosowania takich, a nie innych praktyk przez CBA. Są trzy składy sędziowskie, które tak orzekały - stwierdził polityk.

- Ustawa o CBA mówi, że muszą wystąpić trzy 3 przesłanki, by móc przeprowadzić akcję. Po pierwsze musi pojawić się informacja o możliwym przestępstwie, wiarygodna informacja, że dojdzie do przestępstwa i po trzecie musimy mieć takie  informacje przed akcją - tłumaczył Ziobro.

Prowadząca program Monika Olejnik zaznaczyła, że akcja została sprokurowana po to, by udowodnić, że w ministerstwie rolnictwa bierze się łapówki.

- Pani żyje własną opowieścią! W mojej rodzinie mój dziadek, który wpłynął na moje wychowanie, był żołnierzem wyklętym, który przeżył najgorsze więzienia i walczył o wojną Polskę. Jestem przekonany, że dziś dziadek byłby po stronie Mariusza Kamińskiego - odpowiedział jej Ziobro.

3 lata więzienia


Warszawski Sąd Rejonowy orzekł, że były szef CBA Mariusz Kamiński jest winny nadużycia prawa przy prowadzeniu przez Centralne Biuro Antykorupcyjne działań w tzw. aferze gruntowej w 2007 r. Wymierzył mu karę pozbawienia wolności na 3 lata. Dodatkowo sąd orzekł 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych. Wyrok jest nieprawomocny.

Łapówka od CBA

We wrześniu 2010 r. Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie oskarżyła Kamińskiego i jego trzech podwładnych o przekroczenie uprawnień, nielegalne działania operacyjne CBA oraz podrabianie dokumentów i wyłudzenie poświadczenia nieprawdy.

Operacja CBA zakończyła się wręczeniem Piotrowi Rybie i Andrzejowi K. (nie zgadza się na podawanie swych danych) łapówki za "odrolnienie" w ministerstwie rolnictwa gruntów na Mazurach. Prasa pisała, że łapówka miała być przeznaczona dla szefa resortu i wicepremiera Andrzeja Leppera, który miał zostać ostrzeżony o akcji (on sam twierdził, że była to prowokacja CBA). Finał akcji miał utrudnić przeciek, wskutek czego z rządu odwołano szefa MSWiA Janusza Kaczmarka (śledztwo wobec niego potem umorzono).

Radio Zet
+
 9

Czytaj także