"Właśnie liczyłem. Ponad dwa tysiące kierowców pojechało pod Sejm, by podziękować niektórym posłom za przychylność. Wszystko wskazuje na to, że za kilka dni z innymi grupami zawodowymi podejmiemy akcję na dużą skalę" - powiedział Artur Oporski z komitetu protestacyjnego. Wcześniej taksówkarze przez pewien czas blokowali ulicę przed Ministerstwem Finansów, które nałożyło na taksówkarzy obowiązek instalowania kas fiskalnych. Był to trzeci dzień taksówkarskiego protestu w Warszawie. Setki taksówkarzy demonstrowały także w Gdańsku, Sopocie i Olsztynie.
Taksówkarze żądają przesunięcia terminu obowiązku rejestracji obrotów finansowych w taksówkach z pierwszego stycznia do pierwszego maja 2004 roku oraz podjęcia zapisania w ustawie o VAT możliwości rejestracji obrotów przez inne urządzenia niż kasy fiskalne, np. przez taksometry z pamięcią. Kierowcy argumentują, że w państwach Unii Europejskiej nie ma obowiązku montowania kas fiskalnych, a rozliczanie jest możliwe w formie ryczałtu bez ewidencjonowania każdego klienta.
Ministerstwo Finansów odpowiada, że możliwe jest objęcie taksówkarzy zryczałtowaną stawką podatku VAT w wysokości 3 procent. Jednak podatek ryczałtowy może dotyczyć tylko przychodów ewidencjonowanych za pomocą kas fiskalnych.
rp, pap