Krzysztof Brejza tłumaczy, że posłowie Platformy Obywatelskiej próbowali przywołać cytaty z Konstytucji 3 maja, bo " zasada trójpodziału władz, od której uciekają posłowie PiS-u to powielenie najpiękniejszych polskich tradycji". - Wywołało to wielkie oburzenie posłów PiS, ale też jesteśmy zaskoczeni reakcją marszałka Kuchcińskiego, który przerywał nam, przywoływał nas od porządku. To złe standardy, natomiast obrażanie konstytucyjnego organu, jakim jest TK - te słowa, które padły do prezesa Rzeplińskiego, ale przede wszystkim brak reakcji marszałka, to bardzo niepokojące - tłumaczy poseł.
Z kolei Robert Kropiwnicki dodał, że uchwały, które zostały wczoraj podjęte są "prawnie bezskuteczne". - Mówią o tym konstytucjonaliści i one tam naprawdę są manifestem PiS-u, ale nie są uchwałami Sejmu, które wywoływałyby jakikolwiek skutek. Osoby wybrane przez Sejm w październiku dalej są sędziami, tyle, że czekają na zaprzysiężenie przez prezydenta. To wielki błąd, że prezydent ciągle nie zaprzysięga tych 5 sędziów - ocenił.
Sejm unieważnił wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego
Większość parlamentarna przyjęła pięć uchwał przedłożonych przez Prawo i Sprawiedliwość, które stwierdzają nieważność czerwcowego wyboru pięciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W głosowaniu nie brali udziału posłowie Platformy Obywatelskiej oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego.
W kolejnych głosowaniach głosowaniach brało udział pomiędzy 311 a 317 posłów. Większość posłów, których liczba oscylowała wokół 270 popierała proponowane uchwały. Byli to posłowie klubów parlamentarnych Prawa i Sprawiedliwości oraz Kukiz'15. Przeciwni byli politycy Nowoczesnej. W każdym głosowaniu wstrzymywał się jeden poseł. Decyzja posłów oznacza, iż Sejm na nowo wybierze pięciu członków Trybunału Konstytucyjnego.
300polityka.pl
