Petru odpowiada Szydło: Pierwszy bankowiec RP jest jej zastępcą

Petru odpowiada Szydło: Pierwszy bankowiec RP jest jej zastępcą

Dodano:   /  Zmieniono: 42
Ryszard Petru (fot.LUKASZ WIESZALA / FOKUSMEDIA / NEWSPIX.PL) / Źródło: Newspix.pl
- Deklaruję teraz za pośrednictwem tego programu, że z przyjemnością spotkam się z panią premier Szydło i porozmawiam o wątpliwościach co do programu Rodzina 500 plus - powiedział lider partii Nowoczesna. Odniósł się w ten sposób do zarzutów, które postawiła mu premier Beata Szydło m.in. że jego partia jest ugrupowaniem mówiącym w wielu sprawach "nie bo nie".

Zapytana o krytyczne słowa ze strony opozycji dotyczące "nocnego i ekspresowego trybu pracy rządu" Beata Szydło stwierdziła, że "być może pan Ryszard Petru jest przyzwyczajony do takiego tempa prac, że pracuje się bardzo krótko, a potem wieczory spędza się w drogich restauracjach. My nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni".   - Bardzo się cieszę, że pani premier martwi się o to, jak spędzam czas. To było trochę nieeleganckie - ripostował Petru. - Zapewniam panią Beatę Szydło, że tak nie jest. Większość czasu musimy spędzać w parlamencie, w tygodniu, a potem przygotować się do kolejnych prac - dodał. 

Lider Nowoczesnej dodał, że "od półtora miesiąca od zaprzysiężenia, rząd Beaty Szydło nie złożył w parlamencie żadnej ustawy dotyczącej gospodarki". Zaznaczył, że jest gotowy do rozmów o projekcie dotyczącym wsparcia 500 złotych na każde dziecko. - Moje wątpliwości budzi m.in. to, w jaki sposób ustawa w tej sprawie rozwiąże sytuację Polaków za granicą, którzy korzystają już w innym kraju z podobnej pomocy - czy będą oni otrzymywać ją w obu krajach, czy tylko w jednym? - zastanawiał się. Kolejna wątpliwość dotyczy tego czy program 500 plus "nie będzie paradoksalnie dyskryminował osób najmniej zamożnych, bo po otrzymaniu tego wsparcia mogą one przestać otrzymywać pieniądze z pomocy społecznej lub dostaną ich odpowiednio mniej". 

Petru odpowiedział również na zarzut Beaty Szydło, że "nie staje w obronie państwa, tylko grup interesów, a zwłaszcza korporacji bankowych."  - Pierwszym bankowcem Rzeczypospolitej jest dziś wicepremier Mateusz Morawiecki, czyli pierwszy zastępca Beaty Szydło, który jeszcze kilka tygodni temu stał na czele trzeciego co do wielkości banku w Polsce. Jeżeli ktokolwiek reprezentuje  interesy wielkich korporacji, to właśnie on - stwierdził Petru.

TVN 24

 42

Czytaj także