Z ustaleń „Gazety Wyborczej” wynika, że o obniżkę wynagrodzenia proszą głównie pracownicy małych i średnich firm o niskich kwalifikacjach, zarabiający trochę ponad pensję minimalną bądź jedyni żywiciele rodzin.
Na tego typu działaniach może stracić budżet państwa. Większe sumy będzie pochłaniał program „Rodzina 500+”. Ponadto po cięciu dochodów będą mniejsze wpływy z podatków, a ZUS dostanie mniej ze składek ubezpieczeniowych.
- Dlatego zawsze mówiłem, że jeżeli chcemy wspierać politykę rodzinną, to lepsza byłaby większa ulga w podatkach na dzieci niż wypłata 500 zł w gotówce. Wtedy wyeliminowalibyśmy patologie. Ludzie mieliby większą motywację do pracy i do zwiększania pensji, a nie jej obniżania - mówił główny ekonomista Plus Banku Wiktor Wojciechowski.
Rodzina 500 plus”
Dzięki programowi „Rodzina 500 plus” rodzice będą otrzymywać świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł co miesiąc na drugie i kolejne dziecko niezależnie od dochodu. Rodziny, w których dochód nie przekracza netto 800 zł na osobę lub 1200 zł (w rodzinach wychowujących niepełnosprawne dziecko) - otrzymają je również na pierwsze lub jedyne dziecko.
– Ustawa startuje 1 kwietnia. Pierwsze wypłaty mogą być pod koniec kwietnia, najpóźniej będzie to maj. Wiele zależy od sprawności wydania decyzji przez samorządy – powiedziała 3 marca Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.
"Gazeta Wyborcza", Wprost.pl
