Ostatni lot do Polski

Ostatni lot do Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 
W bazie wojskowej w Karbali pożegnano st. szer. Gerarda Wasielewskiego, który zmarł w miniony poniedziałek, postrzelony przez kolegę czyszczącego broń.
"Pozostawił po sobie wspomnienia pogodnego, młodego człowieka, cieszącego się życiem, mającego wielką satysfakcję z wykonywanych obowiązków, mającego wielkie plany na przyszłość. Plany w tej chwili pozostaną tylko marzeniem" - powiedział podczas ceremonii dowódca polskiej brygady w Karbali gen. Marek Ojrzanowski.

St. szeregowego żegnał łamiącym się głosem kolega z 12. Dywizji Zmechanizowanej ze Szczecina. "Tak naprawdę, jakim był kolegą i  przyjacielem, wiemy tylko my, na co dzień dzielący z nim trudy na  ziemi irackiej" - mówił.

Uroczystość, z udziałem żołnierzy ze wszystkich krajów wchodzących w skład brygady w Karbali, miała wojskowy charakter. Po krótkiej modlitwie, odmówionej przez kapelana, żołnierze, niosąc trumnę, przeszli przed kompanią honorową.

Przy dźwiękach marsza żałobnego trumnę przeniesiono na samochód, który w eskorcie wozów bojowych pojechał na pobliskie lądowisko helikopterów. Zwłoki zostaną przetransportowane przez Bagdad do  Polski. Wojsko chce, aby stało się to jak najszybciej.

"Rozumiem ból jego rodziców. To jest również mój ból" - mówił po ceremonii dziennikarzom gen. Ojrzanowski.

St. szeregowy Gerard Wasielewski jest drugim polskim żołnierzem, który zginął podczas misji w Iraku. 6 listopada w wyniku odniesionych ran, po ostrzelaniu konwoju, zmarł ppłk Hieronim Kupczyk.

em, pap