Mimo że dłużnicy zwrócili już w kilku ratach 110 tys. zł, 24-letni syn mafiosa w dalszym ciągu naliczał im kolejne odsetki i żądał spłaty już 150 tys. zł. W końcu pokrzywdzeni zdecydowali się powiadomić o wszystkim policję.
Mężczyzna został zatrzymany w restauracji na łódzkich Bałutach, kiedy miało dojść do przekazania kolejnej raty. W trakcie przeszukania jego mieszkania znaleziono liczne zapiski, w tym wykaz jego "dłużników", od których wymuszał pieniądze. Policja sprawdza obecnie, ile osób padło ofiarami bandyty i poszukuje jego wspólników.
Prokurator wystąpił z wnioskiem o jego aresztowanie. Za wymuszenie rozbójnicze grozi mu kara do 10 lat więzienia. 24-letni Mateusz M. studiuje na jednej z łódzkich uczelni. Dotąd nie był karany.
Jego ojciec - 59-letni Tadeusz M. ps. Tato - to jeden z szefów łódzkiej mafii. Przed sądem odpowiada m.in. za zabójstwo i porwania biznesmenów dla okupu. Został już skazany na 8 lat więzienia za kierowanie związkiem przestępczym, który wyłudzał towary i dokonywał oszustw podatkowych.
em, pap