Kwaśniewski: to jeszcze nie kryzys

Kwaśniewski: to jeszcze nie kryzys

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w sobotę w Krakowie, że nie ocenia fiaska szczytu europejskiego w Brukseli jako powodu do głębokiego pesymizmu.
Jego zdaniem, zaangażowanie wielu środowisk w pokonanie kryzysu daje szansę na  szybkie jego przezwyciężenie.

"Można byłoby uznać, że fiasko szczytu jest powodem do głębokiego pesymizmu. Ja bym powiedział tak: na pewno nie ma powodu do  radości, ale z drugiej strony, im więcej środowisk w Europie będzie wykazywało europejską determinację i będzie realizowało wielkie europejskie projekty, tym większa szansa, abyśmy ten kłopot, ciągle nie nazywam tego kryzysem, przeszli" - powiedział Kwaśniewski.

Jak podkreślił prezydent, w obradach szczytu "zabrakło mu poczucia europejskiej solidarności". "Wczoraj niestety wygrywały narodowe egoizmy, a to nigdy nie jest dobre dla Europy" -  podkreślił. Jego zdaniem, szczyt pokazał, że w Europie brakuje przywódców, którzy chcieliby zderzyć się z unijnymi problemami. Nie wykluczył jednak zawarcia porozumienia w sprawie budżetu za  prezydentury brytyjskiej, tj. w drugiej połowie tego roku.

Powołując się na rozmowy z premierem Markiem Belką podczas trwania szczytu prezydent powiedział, że "w żadnym z wariantów tych różnych kompromisów, o których mówiono, Polska niczego nie  traciła, czasami nawet nieco więcej uzyskiwała". "Można więc powiedzieć, że nasza pozycja - jako kraju dużego i który wykazał swoje potrzeby, związane chociażby z województwami wschodnimi czy  z funduszami strukturalnymi i dopłatami do rolnictwa - jest generalnie niezagrożona. Natomiast generalnie zagrożona jest perspektywa finansowa Unii, a to jest duży kłopot także dla nas" -  stwierdził.

Jak wyjaśnił prezydent, "my jesteśmy zainteresowani, żeby Unia miała budżet, miała go za czas krótki i żeby ten budżet był również budżetem europejskiej solidarności". "Nie możemy zrezygnować z postulatu europejskiej solidarności, to jest wspólną troską 10 nowo przyjętych państw. Europa będzie się rozwijała, o  ile zmniejszą się różnice w poziomie cywilizacyjnym między nowymi krajami członkowskimi a starymi" - podkreślił prezydent.

Według Kwaśniewskiego, Polska ma tu dużą rolę do odegrania. "Musimy wykazać europejską determinację, musimy naciskać na  partnerów z Europy na rozwiązanie problemów, powinniśmy sami dawać przykład, że jesteśmy gotowi do takich rozwiązań, mówię tu o  kwestii ratyfikacji traktatu konstytucyjnego, bowiem na Zachodzie Europy jest zmęczenie. Chodzi o to, by nie trwało ono za długo, żeby uznano, że rozszerzenie Unii to przede wszystkim szansa, a  dopiero w drugiej kolejności kłopoty" - zaznaczył.

Prezydent uczestniczył w sobotę w Krakowie w sesji "Europa wobec dziedzictwa". Debata, zorganizowana przez Społeczny Komitet Odnowy Zabytków i Międzynarodowe Centrum Kultury, dotyczyła problematyki ochrony zabytków i różnych rodzajów mecenatu, spotykanych w  Europie Zachodniej.

"Uważam, że człowiek, który kocha Kraków, jest po prostu dobrym człowiekiem" - mówił prezydent Kwaśniewski, podsumowując swoją współpracę ze Społecznym Komitetem Odnowy Zabytków z perspektywy upływającej prezydentury.

ks, pap