"Polska cieszy się wzrostem gospodarczym napędzanym inwestycjami zagranicznymi dużych firm biznesowych" - podkreśla gazeta. "Ceny mieszkań w ciągu ostatniego roku wzrosły, ale nadal jest pole do zrobienia interesu" - zaznacza "FT".
Dziennik pisze, że nową kawalerkę można kupić w Polsce za 32 tys. funtów, podczas gdy w ubiegłym roku takie samo mieszkanie kosztowało ok. 25 tys. funtów. Według gazety, inwestorzy zagraniczni, którzy działają w tym sektorze biznesowym, mogą liczyć na 4-5-procentowy zysk. "Może on być nieco wyższy w okresie wakacyjnym" - zaznacza "FT" i kończy informacją, że Warszawa jako stolica jest najpopularniejszym miastem wśród inwestorów, za to Kraków przyciąga swoim urokiem.
Dziennik ocenia także, jakie zyski w tym sektorze można odnieść w Bułgarii, Francji i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Gazeta pisze, że w Bułgarii ceny są różne w różnych miejscach. W Sofii można uzyskać 9-12-procentowy zysk, a w miejscowościach atrakcyjnych turystycznie - nawet 14-procentowy.
Natomiast "inwestorzy, którzy chcą zarobić na zakupie mieszkania pod wynajem w Paryżu, spóźnili się o 5 lat" - ocenia dziennik.
Gazeta pisze, że w Dubaju w ostatnich latach nastąpiła "eksplozja rozwoju" i wielu inwestorów odniosło zyski dzięki zakupom nieruchomości, nawet nie przybywając do tego miasta. Obecnie ceny są wysokie - np. kawalerka jest do kupienia za 50 tys. funtów.
ks, pap