Zawisza: reakcja Balcerowicza przesadzona

Zawisza: reakcja Balcerowicza przesadzona

Dodano:   /  Zmieniono: 
Jako reakcję nieproporcjonalną do sprawy określił szef komisji śledczej ds. banków Artur Zawisza (PiS) oświadczenie Leszka Balcerowicza, że zwróci się on do prokuratury o wszczęcie postępowania przygotowawczego.
Prezes NBP ma wystąpić do prokuratury "w związku z fałszywymi oskarżeniami (Zawiszy-PAP), dotyczącymi rzekomego udziału w przyjmowaniu korzyści majątkowych przy prywatyzacji banku Pekao S.A. kupionego przez Unicredito".

Chodzi o informację "Życia Warszawy", że do Zawiszy dotarła notatka sugerująca, że przy prywatyzacji Pekao S.A. w 1999 r. mogło dojść do wręczenia łapówki w wysokości kilkudziesięciu mln dolarów. "Targu mieli dobić Leszek Balcerowicz (wówczas wicepremier i minister finansów - PAP), Alicja Kornasiewicz (ówczesna wiceminister skarbu) i nieżyjący już oficer WSI (Stanisław Jan Szczęsny)" - podało w sobotę "ŻW".

"Mamy do czynienia z reakcją zupełnie nieproporcjonalną do sprawy. Bo po pierwsze - komisja śledcza ma obowiązek wynikający z uchwały Sejmu, aby badać wszystkie ślady czy doniesienia na temat domniemanych nieprawidłowości. Jeżeli otrzymujemy informacje nawet szokująco brzmiącą, to przecież nie możemy powiedzieć: +to zbyt nieprawdopodobne, żebyśmy się tym mieli zajmować. Natychmiast o tym zapomnijmy. Wyrzućmy to dzisiaj do kosza+. To byłoby nieodpowiedzialne i niezgodne z misją, dla której komisja została powołana" - powiedział w poniedziałek Zawisza w radiowych "Sygnałach Dnia".

Szef komisji zapewnił, że żadnego oskarżenia pod adresem Balcerowicza nie wypowiedział. Dodał, że poinformował "ŻW" "w sposób niezwykle stonowany" o istnieniu ewentualnej notatki autorstwa oficera służb specjalnych. "Gdybym był w posiadaniu takiej notatki, to już byłaby przedmiotem obrad komisji śledczej" - podkreślił.

Poinformował, że skierował zapytanie do odpowiedzialnego za likwidację WSI wiceministra ON Antoniego Macierewicza, czy taka notatka istnieje i - jeśli tak - to poprosił o przekazanie jej treści. "I nie wypowiadam w związku z tym jakiegokolwiek zarzutu wobec Leszka Balcerowicza, natomiast tym bardziej jestem zdumiony takim jego zachowaniem. Ponieważ on stosuje w tej sytuacji +ogień zaporowy+".

W 1999 r. Skarb Państwa odsprzedał 52 proc. Pekao S.A. włoskiemu UniCredito. Powołując się na notatkę anonimowego informatora komisji śledczej ds. banków, "Życie Warszawy" napisało, że kilka miesięcy przed dokonaniem tej transakcji Balcerowicz, Kornasiewicz i Szczęsny (który pracował wówczas w resorcie skarbu) mieli spotkać się w Paryżu z przedstawicielami włoskiej spółki. Z tego wyjazdu Szczęsny miał sporządzić notatkę, która może znajdować się w archiwach WSI.

Komisja śledcza ds. banków i nadzoru bankowego ma w poniedziałek przyjąć listę świadków, których będzie chciała przesłuchać; zdecyduje też, jakimi zajmie się tematami.

Jednym z pierwszych tematów może być potencjalny konflikt interesów między pełnieniem funkcji przewodniczącego Komisji Nadzoru Bankowego przez Leszka Balcerowicza a jego rolą jako fundatora Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych.

pap, ss
 0

Czytaj także