PiS: PO wymuszała na nas korupcję

PiS: PO wymuszała na nas korupcję

Dodano:   /  Zmieniono: 
Można powiedzieć, że PO wymuszała na PiS korupcję - w ten sposób szef klubu PiS Marek Kuchciński określił negocjacje koalicyjne, jakie po wyborach parlamentarnych w 2005 roku toczyły się między PiS a PO.
Platforma uważa te słowa za "śmieszne".

Kuchciński podkreślił na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że m.in. przebieg tych rozmów koalicyjnych zbadać ma sejmowa komisja śledcza, której powołania chce jego ugrupowanie. Komisja ma zająć się m.in. sprawą weksli posłów Samoobrony oraz nagraniami tajnych rozmów polityków PiS z posłanką Samoobrony Renatą Beger.

Szef klubu PiS, mówiąc o negocjacjach koalicyjnych PiS-PO, powołał się na odręczną notatkę, jaką prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu w październiku zeszłego roku przekazali w pokoju hotelu poselskiego liderzy PO Donald Tusk i Jan Rokita. Notatka ta mówiła o tym - powiedział Kuchciński - że większość resortów ma przypaść PO (9 resortów), w tym MSZ, UKIE, nauka i szkolnictwo wyższe, MSWiA oraz funkcja marszałka Sejmu a także wicepremiera.

Notatka, którą przedstawił Kuchciński, została już wcześniej upubliczniona. Znalazła się w opublikowanej przez PO "białej księdze" na temat negocjacji koalicyjnych z PiS. Pod koniec października 2005 r. pokazał ją także na konferencji prasowej desygnowany na premiera Kazimierz Marcinkiewicz.

Według Kuchcińskiego, notatka jest dowodem, że również w przypadku rozmów ministrów w Kancelarii Premiera Adama Lipińskiego i Wojciecha Mojzesowicza z posłanką Samoobrony Renatą Beger o jej przejściu do PiS nie można mówić o korupcji politycznej.

Kuchciński podkreślił, że podczas negocjacji PO również żądała konkretnych stanowisk. Pytany, czy nie widzi różnicy między negocjacjami partyjnymi, a rozmową o stanowiskach z Renatą Beger, Kuchciński zaznaczył, że to komisja śledcza powinna odpowiedzieć na pytanie, czy mechanizm takich negocjacji jest naganny. Komisja - w ocenie Kuchcińskiego - mogłaby również zasugerować Sejmowi, w jaki sposób go zmienić.

Poseł PO Sławomir Nowak ocenił porównanie negocjacji PO i PiS o tworzeniu rządu do rozmów Lipiński-Beger jako "śmieszne i obrażające inteligencję". Uznał to również za "próbę odwrócenia kota ogonem". "Niezależnie od tego, ile Kuchciński będzie z siebie jeszcze słów wyrzucał, oni muszą się zmierzyć z problemem korupcji we własnych szeregach. To jest poważny problem" - powiedział Nowak.

Nowak mówił, że Lipiński oferował Beger "korzyści materialne, załatwienie sprawy weksli, nepotyzm, czyli załatwienie funkcji dla członków rodziny", natomiast rozmowy PiS i PO były "negocjacjami dwóch równorzędnych podmiotów na scenie politycznej, które mają realizować określony program". "Gdzie był jakikolwiek element programu w negocjacjach między panią Beger a panem Lipińskim - żadnego" - mówił.

We wtorek telewizja TVN w programie "Teraz my" pokazała nagrania z ukrytej kamery, w których ministrowie w Kancelarii Premiera Adam Lipiński i Wojciech Mojzesowicz rozmawiali z posłanką Samoobrony Renatą Beger m.in. o stanowisku dla niej w Ministerstwie Rolnictwa w zamian za przejście do PiS i ewentualnych możliwościach rozwiązania sprawy weksli posłów Samoobrony.

W piątek Kuchciński powtórzył, że emisja rozmów Lipiński-Beger to element przygotowanej od kilku tygodniu akcji, mającej - jak mówił - odsunąć PiS od rządu. Według niego, "układ" broni się przed ujawnieniem prawdy o aferach m.in. o aferze paliwowej.

Kuchciński poinformował też, że jego klub chce powołać w Sejmie komisję śledczą ds. wyjaśnienia przekształceń związanych z Narodowymi Funduszami Inwestycyjnymi (NFI). Jak ocenił, skarb państwa stracił na działaniach związanych z NFI 2,5 miliarda złotych.

"W ramach Narodowych Funduszy Inwestycyjnych prywatyzowanych było ponad pięćset spółek, w tym sto spółek zbankrutowało (...), to był haniebny proces" - powiedział Kuchciński. Zaznaczył, że głównym autorem tych prywatyzacji był minister w rządzie Hanny Suchockiej Janusz Lewandowski, obecnie eurodeputowany PO.

Lewandowski komentując zarzuty Kuchcińskiego powiedział, że oskarżenia szefa klubu PiS to próba odwrócenia uwagi od sprawy ujawnionych we wtorek w TVN nagrań z rozmów Lipiński-Bege. "Tonący brzydko się chwyta" - ocenił Lewandowski.

Dodał, że Kuchciński "opowiada bzdury na temat NFI", oskarżając do tego, tak na prawdę nie jego, lecz "większość sejmową z 1993 roku". "Autorem programu NFI był Sejm, bo to była ustawa sejmowa" - powiedział Lewandowski.

pap, ab
 0

Czytaj także