Na co do kina w weekend? (16-18 września)

Na co do kina w weekend? (16-18 września)

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Sługi boże (2016)
Sługi boże (2016) / Źródło: Next Film / fot. Robert Pałka
Od premier filmów „Blair Witch Project” oraz „Bridget Jones: W pogoni za rozumem” minęło już ładnych kilkanaście lat. Hollywood nie zapomina o kurach znoszących złote jajka, na co dowodem są „Blair Witch” oraz „Bridget Jones 3”. Poza kontynuacjami kasowych hitów do kin wchodzą dziś polskie „Sługi boże”, dokumentalne „Królestwo” oraz francuski dramat „Mając 17 lat”.

„Sługi boże”, reż. Mariusz Gawryś (Polska 2016)

Z wieży wrocławskiego kościoła rzuca się młoda Niemka, członkini chóru gregoriańskiego. Śledztwo prowadzone przez porywczego komisarza Warskiego i berlińską policjantkę, Anę Wittesch, wskazuje na to, do śmierci dziewczyny mógł przyczynić się tamtejszy kantor, prawdopodobnie fanatyk religijny. Korzenie sprawy sięgają jednak o wiele głębiej, przez co „Sługi boże” plasują się gdzieś pomiędzy „Siedem” a „Spotlight”. Mariusz Gawryś wyciąga z pudełka na kryminał mnóstwo klocków – okultyzm, machlojki, agentów Stasi, eksperymenty psychologiczne – i próbuje z nich ułożyć wielopoziomową konstrukcję. Jego budowla co prawda zachowuje pion, lecz poszczególne elementy sprawiają wrażenie wciśniętych jedno w drugie „na siłę”. Wszystkiego tu za dużo: rekwizytów, urwanych wątków, sztucznie nakręcanej perwersji. Zawsze w punkt trafiają tylko niezawodni aktorzy: Bartłomiej Topa i Julia Kijowska. Choć ich bohaterowie to na papierze sztampa – on nie może dojść do siebie po stracie bliskich, ona poszukuje prawdy o ojcu – to bez nich „Sługom bożym” groziłaby katastrofa budowlana. [Dominika Pietraszek]

Ocena: 5,5/10

„Królestwo”, reż. Jacques Perrin (Francja, Niemcy 2015)

Mogłoby się wydawać, że nakręcenie filmu dokumentalnego sięgającego fabułą do schyłku epoki lodowcowej jest zadaniem trudnym. Ograniczenie historycznych gadżetów oraz całkowita rezygnacja z technologicznych sztuczek tym bardziej komplikują to niemalże niewykonalne przedsięwzięcie. A jednak Jacques Perrin, reżyser „Królestwa”, znalazł rozwiązanie. O ile człowiek skutecznie ogranicza połacie zieleni, o tyle sama przyroda pozostaje niezmienna. Jelenie skubiące trawę wyglądają tak samo majestatycznie dziś, jak i tysiące lat temu, sowy nadal łypią mądrymi oczyma, dziki dziko taplają się w błocie. By w pełni wiarygodnie przestawić złotą erę lasu, twórca „Makrokosmosu” i „Oceanów” zapoznaje nas z mieszkańcami ostatniego zachowanego fragmentu europejskiej prapuszczy – Puszczy Białowieskiej. Jeśli uczyć ekologii, to właśnie tak, ukazując pełną krasę nietkniętego ludzką ręką środowiska. [Dominika Pietraszek]

Ocena: 6,5/10

„Mając 17 lat”, reż. André Téchiné (Francja 2016)

„»Being 17« André Téchiné’a to subtelny, nienachalny portret dwóch 17-letnich chłopców, ich rodzin oraz konfliktu niewiadomego pochodzenia, który jest siłą napędową obrazu. Kluczem do opowiedzenia tej historii była subtelność. Przy takim temacie łatwo popaść w przesadę, przerysowanie czy egzaltację. Téchiné prowadzi jednak swoją opowieść (oraz samych bohaterów) z wyczuciem, a nawet pewną elegancją”. [Michał Kaczoń]

Ocena: 7,5/10

Przeczytaj pełną recenzję.

„Bridget Jones 3”, reż. Sharon Maguire (Francja, Irlandia, USA, Wielka Brytania)

„Film jest urokliwy w nieporadności swojej bohaterki oraz w licznych żartach sytuacyjnych, które oscylują od przemyślanych pomyłek, na niemalże slapstickowych wstawkach kończąc. Zdarzają się żarty niższych lotów, ale ogólny odbiór jest wyjątkowo pozytywny. Przede wszystkim film jest wyjątkowo zabawny, a to podstawowy wyznacznik dobrej komedii. »Bridget Jones 3« jest więc głupawą, ale niezwykle ciepłą i sympatyczną komedią obyczajową, która powinna przypaść do gustu wszystkim, którzy poszukują lekkiej, niezobowiązującej rozrywki”. [Michał Kaczoń]

Ocena: 6,5/10

Przeczytaj pełną recenzję.

„Blair Witch”, reż. Adam Wingard (USA 2016)

Któż nie miał gęsiej skórki na „Blair Witch Project”…? Film o studentach reżyserii, którzy zaginęli w nawiedzonym lesie, zapoczątkował modę na found footage. „Blair Witch” to kontynuacja hitu sprzed 17 lat. Reżyserii podjął się Adam Wingard, który zyskał liczne grono sympatyków dzięki obrazom „Następny jesteś ty” i „Gość”. Bohater sequela, James, udaje się na poszukiwania zaginionej siostry. W czasie swej wędrówki napotyka na ślady wiedźmy z Blair. Jesteśmy bardzo ciekawi, czy Wingardowi uda się nas przekonać, że found footage nie jest wyeksploatowany do cna.

Czytaj także

 1
  • Marcin Bienkowski IP
    na co do kina? Na "Smolensk" o manipulacjach ost PRLowskich mediow