Cejrowski zabrał głos w sprawie „Kleru”. Padły słowa o...odbycie

Cejrowski zabrał głos w sprawie „Kleru”. Padły słowa o...odbycie

Wojciech Cejrowski
Wojciech Cejrowski / Źródło: Newspix.pl / Lukasz Wieszala
Film „Kler” od wielu dni budzi ogromne kontrowersje. Na temat produkcji Wojciecha Smarzowskiego postanowił się wypowiedzieć również podróżnik Wojciech Cejrowski.

W serwisie pojawiło się nagranie Wojciecha Cejrowskiego, które jest poświęcone filmowi Kler Wojciecha Smarzowskiego. Podróżnik rozmawiał na ten temat z Andrzejem Rudnikiem. Podrożnik powiedział, że nie ma zamiaru oglądać produkcji. – Nie muszę oglądać filmu, żeby zawierzyć opinii innych osób, tak jak nie muszę oglądać własnej kiszki stolcowej, ale mogę zaufać lekarzowi, który wprowadził tam sondę (...) od tyłu mi wprowadził wziernik. Ja ufam lekarzowi, który widział ten film. Nie muszę sam oglądać filmu z własnego tyłka. I w odniesieniu do filmu "Kler" mam dokładnie tak samo – stwierdził Cejrowski. – Mogę też z samego opisu przedstawionego przez Smarzowskiego wywnioskować, że wysmażył kaszanę. Ja tego nie chcę oglądać – dodał.

Podróżnik zdradził również, że w jego rodzinie znajdują się osoby duchowne. – Moja siostra jest zakonnicą, po ślubach wieczystych, mój brat jest zakonnikiem, mój wujek był księdzem biskupem. Ja znam inny kler, lubię kler, przyjaźnię się z księżmi. Najwięksi moi przyjaciele to są księża po doktoratach, z którymi se piję wino, ale ani się nie upijają, ani nie mają dziwki zamiast gosposi – przekonywał podróżnik.

O czym opowiada „Kler”?

Produkcja Wojciecha Smarzowskiego jeszcze przed wejściem do kin wywołała wiele kontrowersji. „Kler” opowiada o losach trzech księży: Kukuły (Arkadiusz Jakubik) Lisowskiego (Jacek Braciak) i Trybusa (Robert Więckiewicz). Historia każdego z księży daleka jest od wyobrażeń, jakie większość katolików ma o duchownych. Ich postawa nie ma również nic wspólnego z życiem w ubóstwie i franciszkańską miłością bliźniego promowaną przez papieża Franciszka. W filmie Smarzowskiego duszpasterze przeklinają, jeżdżą drogimi samochodami, piją alkohol i generalnie nie widać, żeby tak chętnie powtarzane słowa o „dobru kościoła” miały dla nich jakikolwiek inny wymiar, niż chęć czerpania osobistych korzyści.

Czytaj także:
Chcesz obejrzeć „Kler” bez wychodzenia z domu? Będzie taka możliwość

Czytaj także

 10
  • Ech Wojtek, Wojtek. Nie porównuj zaufania pokładanego w lekarzy bo Ty się na medycynie nie znasz. Ale kto to jest pedofil i co złego robi, co to jest mamona, co to sa wulgaryzmy i chciwość - WIESZ BARDZO DOKŁADNIE. Zatem powinieneś osobiście obejrzeć film aby móc wyrobić sobie o nim zdanie. Objechałeś cały świat i o tym nie wiesz?
    •  
      Polecam krótki artykuł pt. Pontyfikat Jana Pawła II odpowiedzialny za "Kler"
      Fragment:
      Kiedy zaczął się kryzys Kościoła Katolickiego w Polsce? Otóż – wiem, ze to stwierdzenie może szokować – wraz z wyborem Kardynała Wojtyły na Papieża. Od tego momentu aż do śmierci Papieża Kościół w Polsce wyjęty był spod wszelkiej krytyki, a Papież zmieniony w bohatera narodowego, nietykalnego, świętego za życia.
      Polaków ogarnęło szaleństwo – pierwszym jego skutkiem był gwałtowny wzrost powołań – młodzi ludzie ze wsi i małych miasteczek stawali się zakonnikami i księżmi bo to był świetny i sowicie opłacany kanał kariery. Ten kler, ukształtowany w latach zwycięstw Kościoła w Polsce – w latach 70 –tych i 80 – tych – był zaprzeczeniem, zarówno w sensie materialnym jak i duchowym, swoich starszych braci walczących z nazizmem i komunizmem.
      Całość:
      http://sila-lewicy.pl/spoleczenstwo/159-pontyfikat-jana-pawla-ii-odpowiedzialny-za-kler
      •  
        cytat:
        "panowie zabierzcie ten prymityw" , , ,
        koniec cytatu
        •  
          teraz rozumiem dlaczego Cejrowski ciągle mówi o odbycie - wujek biskup musiał go nieźle wyedukować w tym zakresie, jak widać Wojtuś nie może o tym zapomnieć
          • W filmie "Kler" nieletni chłopcy na rozkaz zakonnicy za karę(zmoczenia w nocy prześcieradła) musieli się gwałcić analnie, nazywali to oni wpuszczaniem ślimaka w kiszkę. Coś się obawiam, że Cejrowski też chyba musiał dać wpuścić sobie "ślimaka w kiszkę" i to dużego ślimaka.Bo po co te badania jego kiszki stolcowej? Czyżby miał krwawienia z kiszki po zbyt dużym ślimaku? Sonda,wziernik wprowadzane do jego tylnej rury wydechowej-fuj! Normalni ludzie nie musza przechodzić takich nieprzyzwoitych badań.

            Czytaj także