Zaostrza się konflikt między Wyszkoni a Konkolem. Padły mocne słowa

Zaostrza się konflikt między Wyszkoni a Konkolem. Padły mocne słowa

Anna Wyszkoni
Anna Wyszkoni / Źródło: Newspix.pl / Stanisław Krzywy
Narasta konflikt między Anną Wyszkoni a Adamem Konkolem. Spór dotyczy wykonywania przez wokalistkę piosenek zespołu Łzy na koncertach.

Konfilkt między Anną Wyszkoni i Adamem Konkolem staje się coraz bardziej poważny. Kilka dni temu żona muzyka skrytykowała byłą wokalistkę Łez twierdząc, że piosenkarka regularnie gra na koncertach utwory grupy, do której od lat nie należy. „Ania Wyszkoni, serio? Jesteście z Maćkiem tak biedni? Jak macie tak ciężko z kasą to Wam pożyczymy albo damy chociaż na chleb, pożyczymy na kolejną płytę, singla. Aniu! Z całym szacunkiem, ale ile można? No ile? (...) Czy ty sięgnęłaś już dna? Dna totalnego? Po prostu żenujące! Niektórzy g**no spod siebie by zjedli! Sorry za język, ale ile można wytrzymać! Nie napisałaś do »Agnieszki« ani jednej nuty, słowa i cały czas ślizgasz się na plecach zespołu i piosenek Adama Konkola” – napisała Angelina Konkol.

Głos w sprawie zabrał również Adam Konkol. „Ania jako wokalistka nie napisała ani jednej nuty i ani jednego słowa do »Agnieszki« czy »Narcyza« (...) Gdy przez osiem lat za każdym razem słyszę w niektórych mediach słowa: nie chcemy zespołu Łzy, bo Ania występowała już tutaj z waszymi piosenkami, czuję się w pewien sposób okradany (...) Może gdyby zespół nie istniał, byłoby to ok, ale w tej chwili czuję się jak sparaliżowana osoba, którą na jego oczach złodziej regularnie okrada” – stwierdził muzyk.

„W moim testamencie będzie prośba o to..”..

Partner Anny Wyszkoni Maciej Durczak wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że w ZAiKS-ie są zarejestrowane wspólne utwory Anny Wyszkoni i zespołu Łzy. W rozmowie z „Super Expressem” podkreślił, ze dzięki występowi w „Szansie na sukces” została przypomniana piosenka Agnieszka oraz zespół Łzy, a sama Wyszkoni nie zaśpiewała utworu, ponieważ zrobił to jeden z uczestników.

W odpowiedzi na te słowa Adam Konkol stwierdził, że „w przypadku rozmów z producentami programów muzycznych wystarczy powiedzieć: przepraszamy, ale Ania ma swoje piosenki i nie będzie wykonywała piosenek zespołu, od którego odeszła a z piosenkami się już nie utożsamia”. „Oczywiście nie trzeba być geniuszem, aby wiedzieć dlaczego tak nie powie i gdzie by Ania była w swojej muzycznej karierze oraz jakie były by jej stawki za koncerty i występy, gdyby nie wykonywała naszych piosenek (...) Pan Durczak bezczelnie odsyła ludzi do wglądu do ZAiKS-u. Ania nie napisała żadnej nuty oraz żadnego słowa do takich piosenek jak »Agnieszka«,czy »Narcyz«, powiem więcej, pomimo tego pobiera za nie tantiemy (...) Wyszkoni będzie mogła dalej żerować na naszych piosenkach i wykonywać je na koncertach, chociażby dlatego, że jest to na rękę panu Maciejowi a sama nie jest w stanie podjąć takiej decyzji (..) Ale jeśli pewnego dnia mnie zabraknie to uwierzcie, że w moim testamencie będzie prośba o to, by Anna Wyszkoni nie wykonywała piosenek zespołu Łzy do których nie przyłożyła ręki” – napisał muzyk w komunikacie.

Czytaj także:
Ochroniarz Eda Sheerana gwiazdą Instagrama. Publikuje zabawne zdjęcia z życia muzyka

Czytaj także

 3
  • Faktem jest że po odejściu z zespołu nie nagrała ani jednego przeboju i faktem jest że ciągle bazuje na piosenkach zespołu.
    Sądzę jednak że jeśli zespół czuje się okradany, powinien skierować sprawę na drogę sądową, aczkolwiek i tak uważam że nie jest moralnie wykorzystywanie cudzego (wspólnego dorobku) nie dzieląc się przychodami!
    •  
      Jak rozumiem spiewac kazdy moze, Marylkatez "pozyczyla' od Janusza "kolorowe jarmarki" i swiat sie nie zawalil. Topoki nie podpisuje sie pod cudzym utworem mysle ze jest OK.
      • Adam Konkol mówi prawdę. Anna Wyszkoni postępuje podobnie jak Kora i Sipowicz pozbawiając współautorów sukcesu wystrychnąć na dudka pozbawiając ich zysków z tzw. dorobku intelektualnego.

        Czytaj także