Ron Howard znudzony serią "Kod Da Vinci"

Ron Howard znudzony serią "Kod Da Vinci"

Ron Howard, reżyser dwóch poprzednich filmów z serii "Kod Da Vinci", ekranizacji bestsellerowych powieści Dona Browna, nie chce już kręcić kolejnej części zatytułowanej "Zaginiony symbol".

Sequel "Kodu Da Vinci" to ekranizacja trzeciej powieści Dana Browna z serii opowiadającej o perypetiach Roberta Langdona, specjalisty od symboli. Scenariusz autorstwa Stevena Knighta jest już gotowy, a poprawki nanosi obecnie sam Dan Brown. Niestety, Ron Howard, czyli reżyser dwóch poprzednich części kinowego cyklu, poinformował, że nie wróci za kamerę projektu.

- Ron oświadczył, że być może wyprodukuje ten film, ale na pewno nie będzie go reżyserował - oświadczył informator serwisu Deadline.com. - Nie chce już kręcić ekranizacji powieści Dana Browna, robić tego samego w kółko, opowiadać o tych samych bohaterach.

Swojego udziału w projekcie nie potwierdził do tej pory także odtwórca głównej roli, czyli Tom Hanks.

Przypomnijmy, że w kontynuacji przebojów "Kod Da Vinci" i "Anioły i demony" Robert Langdon odkrywa tajemnice loży masonów.

Dorobek Rona Howarda zamyka komediodramat "Sekrety i grzeszki".

Ron Howard, po raz pierwszy przed kamerami wystąpił w wieku... 18 miesięcy, na planie filmu "Frontier Woman". Popularność przyniósł mu kręcony przez 10 lat serial komediowy "Happy Days", w którym grał Richiego Cunninghama. Za rolę w zrealizowanym w 1976 r. filmie "The Shootist" otrzymał nominację do Złotego Globu. Prawdziwą pasją Howarda była jednak i nadal pozostaje reżyseria. Pierwsze amatorskie filmy robił już w wieku 15 lat. W tej dziedzinie uznanie dał mu film "Grand Theft Auto" z 1977 r. Od tego czasu artysta należy do czołówki hollywoodzkich twórców.

em

Czytaj także

 0