Śmierć, pokusa i dziewczyny z Warszawy. Najlepsze kryminały na drugą połowę lata

Groźne sprawy na koniec lata

Miejsce zbrodni (zdjęcie ilustracyjne)
Miejsce zbrodni (zdjęcie ilustracyjne) / Źródło: Shutterstock
Powieści kryminalne i sensacyjne cieszą się niezmiennym powodzeniem, bo dobrze napisane są świetną rozrywką i na upały, i na deszczowe dni. Wciągają tak, że rozemocjonowani zapominamy o całym świecie. Polecamy kilka z nich, takie które – poza jedną, dla lubiących mocne wrażenia – mają w sobie coś z atmosfery wakacji i wypoczynku.

Akcja omawianych powieści dzieje się na Sycylii (Camilleri), na Florydzie (Grisham), w Wenecji (Leon), w pozornie sielskiej irlandzkiej wsi (French) oraz w ponurej Warszawie (Ziębiński). Przyjrzyjmy się im po kolei.

Andrea Camilleri, „Świetlne ostrze”, Noir sur Blanc

Camilleri zmarł dwa lata temu w mocno już podeszłym wieku. Był reżyserem teatralnym, ale pod koniec życia zaczął pisać powieści kryminalne, które zdobywały wielkie powodzenie.

Dużo tych książek napisał i dużo ich wydano w Polsce, ale jeszcze kilka nieprzetłumaczonych czeka – co jest dobrą wiadomością dla tych, którzy je lubią. A ich stale przybywa, bo z roku na rok popularność Camillerego rośnie.

Komisarz Salvo Montalbano, bohater wszystkich książek, jest jednym z ulubieńców czytelników prozy sensacyjnej. Facet pracuje na posterunku policji w fikcyjnym miasteczku na włoskiej Sycylii, jest sybarytą, smakoszem, stara się unikać policyjnej biurokracji, ale odnosi sukcesy, bo jest błyskotliwy i niekonwencjonalny w myśleniu.

Wszystkie te jego cechy można oczywiście także znaleźć w „Świetlnym ostrzu”, gdzie Montalbano na pierwszy rzut oka dość leniwie zajmuje się sprawami, które spadają mu na głowę, wdaje się w mocny, krótki romans z właścicielką galerii sztuki (i jakby mimochodem ratuje ją przed bolesną wpadką), a po obiedzie spaceruje codziennie na molo, gdzie dla zabawy drażni kraby.

Prowadzi sprawy, które pozornie nie mogą mieć z sobą nic wspólnego, a jednak komisarz brawurowo łączy wątki, które splatają się w niewidoczny sposób i odkrywa, co ma być odkryte. A na koniec uświadamia sobie, że jednak jego stała partnerka jest mu przeznaczona i romans trzeba przerwać.

Happy end na wszystkich frontach, a dochodzi do niego w wakacyjnym klimacie, bo jakże inaczej miałoby być na upalnej Sycylii. Camilleri dba o to, by nie wytrącać czytelnika z dobrego nastroju i nawet brutalne morderstwo pokazuje dyskretnie. I za to lubi go coraz więcej czytelników.

Artykuł został opublikowany w 32/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także